środa, 12 lipca 2017

Czerwiec

Czerwiec minął błyskawicznie. Pachniał bzem, piwoniami i truskawkami. Do łask powrócił mój wysłużony, pełnoletni rower, dzięki czemu najdłuższe dni w roku wykorzystaliśmy na wieczorne przejażdżki po okolicy. W czerwcu odwiedziłam rodzinne strony i z całą rodziną zajadaliśmy pyszności w Katowickim Kafeju. W upalny weekend udało się odetchnąć w Krakowie, odwiedzić Wawel, wysłuchać Korteza na rynku oraz pospacerować nocą po Kazimierzu.

instagram

 
Komorów //  bzobranie // przechadzki po wsi // leniwe poranki // ukochane piwonie // Kato

Kraków // Kato Kafej // beza w Kafeju // daktylowa jaglanka // najlepsza tarta w życiu // drożdżówki z truskawkami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz