wtorek, 19 maja 2015

THAISTY

Krewetki, okładniczki, kalmary, a na deser lody kokosowe... - tak rozpoczęłam wtorkowy poranek. Dokładnie spędziłam go w THAISTY - w miejscu z którego bije pozytywna energia, prowadzonym przez młodą, przesympatyczną parę.



Restauracja mieści się przy pl.Bankowym 4, niedaleko stacji metra. Wnętrze utrzymane w ciemnych kolorach, z ciepłym światłem żarówek umieszczonych w wymyślnych lampach. Szczególnie zachwyciła mnie ta przypominająca sterowiec. Jedna ściana z czerwonej cegły, po przeciwnej stronie drewno. Po środku duży, piękny drewniany stół, dookoła wiele małych stoliczków. W tyle, spora szyba ukazująca pracę całej załogi na kuchni.







THAISTY otwiera się już jutro, jeśli jednak zamarzy się Wam przyrządzenie owoców morza w domu, odwiedźcie w nadchodzącym tygodniu Makro, znajdziecie tam wiele nowych produktów. A będzie tego sporo! Pojawią się małże, okładniczki, trzy odmiany ostryg, vongole, ślimaki oraz słonawy soliród. Wielbiciele morskich specjałów, na pewno znajdą coś dla siebie. 

1 komentarz:

  1. :) Twórcą lamp (i klamek) jest Pracownia Kojarr
    www.facebook.com/ArtOfKojarr

    OdpowiedzUsuń