piątek, 27 marca 2015

Konkurs

Jakiś czas temu udało mi się wygrać dla Was trochę książek. W związku z z tym jeżeli macie ochotę mieć na swojej półce książkę z przepisami i fotografiami autorstwa Agnieszki z prettybaked.pl, zapraszam na szybki konkurs.



Zasady Konkursu

1. Organizatorem konkursu jest Blog Aleglodomorek.
3. Konkurs trwa od dnia 27.03.2015 r. do 31.03.2015 r. włącznie.
4. Konkurs skierowany jest do Czytelników, którzy posiadają adres korespondencyjny w Polsce.
5. Zadaniem uczestnika jest pozostawienie pod wpisem komentarza związanego z zadaniem konkursowym oraz swojego adresu mailowego.
6.Nagrody otrzyma pięciu autorów wybranych przeze mnie wypowiedzi.




Zadanie

W kilku zdaniach, bądź słowach napiszcie w komentarzu, czym dla Was są Święta Wielkanocne. Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę pięć, które wywołają uśmiech na mojej buzi. Do tych osób powędruję książka z pięknymi zdjęciami Agi.

Pamiętajcie by zostawić swojego maila!!!




64 komentarze:

  1. Już jako dziecko lubiłam święta i bez przerwy kłóciłam się z bratem, czy w naszym rankingu wygrywa Boże Narodzenie, czy może jednak Wielkanoc. Cóż, potrafiłam zrozumieć, że woli grudniowe święto, ponieważ z trójki rodzeństwa akurat ja co roku wygrywałam poszukiwania ukrytych w trawie jajeczek, owiniętych w połyskującą folię. Po prostu wyskakiwałam z koszyczkiem zza rogu, po czym zgarniałam słodkości prosto sprzed nosa rodzeństwa. Na końcu i tak dzieliliśmy się ze sobą zdobyczami, ale satysfakcja-bezcenna!
    No i ten smak maluśkich jajeczek, zjedzonych w ukryciu, by dorośli nie zauważli, że jemy przed Wielkanocnym śniadaniem, bo chyba by nas zatłukli! :D
    Najbardziej smakowały mi takie z różowym środkiem, pewnie dlatego znikały, zanim siostra spytała "A gdzie truskawkowe?".
    Święta to też dla mnie smak ukradzionego ze stołu baranka cukrowego, jako że już wtedy byłam łasuchem, schrupanie czegoś zawierającego pewnie pół szklanki cukru nie sprawiało mi problemów. Albo babki mojej Cioci, brałam w ręce kawałek za kawałkiem ciężkiego, wilgotnego ciasta i wdychałam hipnotyzujący olejek arakowy, niezbędny do tego wypieku.
    No a potem... Lany poniedziałek! Większość pewnie spędza go w mieście normalnie, ewentualnie licząc się z porannym ochlapaniem przez młodszych domowników. Oj, nie, u nas wygląda to inaczej! Rano, gdy tylko przerażony otworzysz drzwi do pokoju, zostaniesz zaatakowany wężem ogrodowym, a wojny trwają czasem nawet do południa.
    To, co tu napisałam jest jedynie namiastką moich odczuć, jednak wszystko sprowadza się do jednej myśli, przychodzącej w chłodny poranek podczas jazdy pociągiem. Święta to rodzina, oraz pewna dziura w czasoprzestrzeni, pozwalająca nam zapomnieć o problemach i cieszyć chwilami z bliskimi, dla których "normalnie" mamy tak mało czasu.
    Wesołych Świąt i powodzenia, niech te książki będą dodatkowym umileniem dla zwycięzców! <3
    olgapati@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Święta Wielkanocne, to:

    W ielka radość
    I miłość płynąca
    E fektowne wypieki
    L ub zwykłe, ale radosne przy stole gadanie
    K róliki z czekolady
    A lbo baranki cudnie wyglądające i pasące się
    N a trawie z marcepanu
    O ch wypieków jest w bród: babki, mazurki i inne słodkości, ale najważniejsze jest
    C o?
    NAJWAŻNIEJSZA JEST RODZINA, ATMOSFERA PEŁNA MIŁOŚCI I RADOŚCI!

    Wesołych Świąt przy rodzinnym stole, który ugina się pod ciężarem miłości, radości i życzliwości
    życzy Matleen


    matleen@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy pierwsze słoneczne promienie wpadają przez okno, kiedy drzewa zaczynają ubierać się w zielone listki, kiedy ptaszki na gałązkach dają swój koncert to znak, że już wkrótce Wielkanoc. Dla mnie Wielkanoc to budzące się życie po śnie zimowym, kiedy siadamy z rodziną do wielkanocnego śniadania, nieodzownym elementem muszą być dekoracje kwiatowe, malutkie doniczki z żonkilkami, z tulipanami czy hiacyntami, musi być owies i rzeżucha. Na stole dominujące kolory to żółty (słoneczny) i zieleń (taka wczesnowiosenna). Do tego zapach barszczu i chrzanu, a na talerzach same pyszności, jajeczka w różnych postaciach , biała kiełbasa, szynki z własnej wędzarni, chrzan starty w strugach łez oraz babki , serniki i czekoladowe pyszności.
    Wielkanoc to nie tylko wspólnie spędzony czas w rodzinnej atmosferze to także początek okresu radości i uśmiechu.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę rodzinnych, słonecznych pełnych uśmiechu świąt Wielkiejnocy, przy stole pełnym pyszności :), a w drugim dniu świat wiadra zimnej wody ;)
    Ola (brzozka13@op.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie Wielkanoc to rubaszny czas rozpusty kulinarnej. Tak jak natura po okresie zimowego spoczynku budzi się do życia tak człowiecze kubki smakowe, czując zbliżającą się serię barw i kolorów na talerzach, stają podniecone. Wśród białego obrusu, jak w świeżo wykrochmalonej pościeli kochanków, czekają liczne przygody i doznania. Na początek kwaśny żurek w chlebie zaprasza mnie do odkrycia swoich tajemnic. Początkowo udaje kwaskowatą niedostępność. Jednak już po paru łyżkach otwiera się dla mnie i razem zanurzamy się w odmętach przyjemności. Przygląda się nam zielonooka rzeżucha, zazdrosna o moją niepodzielną uwagę. Lecz jej czas nadchodzi zaraz po żurku, kiedy delikatnie wyskubane garści z uczuciem sypie na świeży chleb. Do trójkąta dołącza się sałatka jarzynowa, która mimo swojej prostoty dla nikogo nie stała się rutyną. Później kiedy już zaspokoję pierwszą falę żądzy, w towarzystwie jęków i zachwytów, pojawia się pieczona biała kiełbasa. Kusi swoją zagiętą przypieczoną kiszką. Do niej, żeby rozkosz była pełna, dodaję ostry jak nóż chrzan i delikatną musową ćwikłę. Teraz czekam już tylko na deser. Chociaż nie... nie wytrzymam... jeszcze jedno faszerowane jajko! O taaak... Nie wiem czy sprostam babce. To tak dużo dla jednego mężczyzny. Po chwili wahania zatapiam w babce swoje zęby. Zostanie ślad po ugryzieniu, to pewne.

    Udanych świąt
    Krzysztof (klejnowski.krzysztof@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  5. Święta Wielkanocne to przede wszystkim wypieki mojej Mamy.Kojarzą mi się od zawsze z ciastami jakie piekła dla całej Rodziny.
    Jak byłam mała to stała u nas wielka szafa, która na czas świąt była opróżniana, aby mogły wejść do niej blachy z ciastami - każda podpisana inaczej, a to ciocia Krysia, babcia Halinka.
    Zawsze w pieczeniu pomagałam Mamie - a teraz gdy dorosłam uważam, że powoli swoje wypieki mogę porównywać z wypiekami Mamy - choć, aby jej dorównać droga jeszcze daleka.
    A więc Święta - dla mnie to obżarstwo, ciasta, ciasta, ciasta i jeszcze raz ciasta - co odpokutuwuje przez miesiąc na siłowni :)

    Pozdrawiam,
    Anna
    a.h.hejduk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze lubiłam Wielkanoc - przyroda powoli budzi się z zimowego snu, jest coraz cieplej, słoneczniej, można zrzucić zimowe okrycia i zastąpić je lekkimi sukienkami (najczęściej z rajtuzami, ale kto by zwracał uwagę na takie szczegóły). Uwielbiam tradycję święcenia wielkanocnego koszyczka - spacer do kościoła, atmosferę - podniosłą, a jednocześnie niesłychanie radosną.
    Od kilku lat Wielkanoc jest momentem, gdy spotykam się z Rodziną - Boże Narodzenie spędzam w Danii, więc tym bardziej doceniam chwile spędzone w Polsce. Usiąść z Rodzicami i Siostrą przy wielkanocnym stole pełnym pyszności, w których przygotowaniu najczęściej pomagam (już samo to daje mnóstwo radości - chwile "spoza kadru", gdzie w babskim gronie w kuchni zaśmiewamy się do rozpuku, a później nawet nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego), podzielić się jajkiem, po prostu porozmawiać. Bez grającego w tle telewizora, gdy uwagę całkowicie skupiamy na sobie nawzajem. Lubię. I zawsze za szybko trzeba wyjeżdżać...

    ania.liniewska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie Święta Wielkanocne to czas, w którym rzucam wszystko, pakuję się, pokonuję Bałtyk (zwykle drogą powietrzną, rzadziej morską) i na krótki, świąteczny tydzień wracam do mojego Domu nr. 2. Do niewielkiej chatki z kominkiem, dwóch psów, dwóch osłów i dwóch kotów. I do dwojga ludzi - najbliższych, najważniejszych. W odróżnieniu od Bożego Narodzenia pełnego babć, ciotek i wujków, dla mnie Wielkanoc to czas, kiedy jesteśmy tylko we trójkę. I wtedy jest najlepiej. Jeden tydzień w roku, kiedy mogę nie być "początkującym dorosłym" i wrócić do roli ukochanej córci. Mogę rozmawiać na nurtujące mnie tematy z dwojgiem najmądrzejszych ludzi jakich znam. Mogę też zaszyć się w stodole z kotami lub bawić się z psami, zupełnie jakbym znów była dzieciakiem. I jeszcze objadać się najulubieńszą zupą chrzanową!
    Miało być wesoło, a wyszło dość rzewnie... Ale cóż, akurat o tym czasie w roku myślę zawsze z wyjątkowym rozrzewnieniem.

    Weronika (wer.moskwa@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielkanoc to dla mnie piękna tradycja
    Wtedy mogę spotkać się z rodziną całą
    Podzielić się jajkiem
    I zjeść ucztę okazałą
    Z utęsknieniem czekam na żurek
    Zostawię też miejsce na smaczny mazurek
    Do Kościoła też się udam
    I podziękuję za wszystko Bogu

    czytelniczka27@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz, kiedy jestem od dwóch miesięcy w akademiku i od dwóch miesięcy nie widziałam rodziców, ani brata, to święta Wielkanocne są dla mnie okazją do ich zobaczenia. Już od paru dni, myślę tylko o tym za ile dni wrócę do domu, co wezmę, co zapakuję i kogo muszę odwiedzić po moim powrocie do domu rodzinnego.
    Ale wracając do tematu- święta wielkanocne są dla mnie czasem, kiedy znów czuję się jak malutkie dziecko. :) Mimo tego, że od kilku lat ja oraz brat jesteśmy dorośli, to zawsze jest bój o to, kto zaniesie koszyczek. I mamy ustalone, że w jedną stronę do kościoła ja niosę koszyczek, a brat niesie z powrotem. Nie wiem, jak w innych częściach Polski, ale u mnie jest tak, że zajączek przynosi prezenty, ale tylko dla dzieci. I zawsze rano mam za zadnie zrobić drogę z czekoladowych jajek prowadzącą przez sad owocowy do prezentu. Następnie dzieci w trakcie śniadania wychodzą i idąc tą trasą znajdują podarunek.
    Poza tym Wielkanoc, to dla mnie czas, kiedy mogę z Mamą, pobyć w kuchni i piec różne pyszności, składać ciasta, itd, sprawia mi to niezwykłą frajdę. Na kilka dni przed świętami robimy też własne malutkie koszyczki i malujemy wydmuszki. I takie domowe ozdoby robimy do domu, dajemy dla cioci i takie stawiamy na groby naszych bliskich zmarłych, aby nie zapomnieć o nich w tym dniu.
    Naszą taką małą rodzinną tradycją, jest to, że kiedy jest Wielkanoc to do kościoła idziemy na pieszo, jakoś zawsze tak fajnie po śniadaniu wielkanocnym wyjść na wiosenny spacerek. Jak jeszcze świeci słoneczko i czuć tą wiosnę to już w ogóle cudownie :)
    P.S. Jeszcze taka malutka anegdotka:
    Pochodzę ze wsi i jak wiadomo, mamy własne kurki, itd. I kilka lat wstecz, może z 3 -4 lata temu kura wykluła małe kurczaczki na kilka dni przed świętami. I po święconce, kiedy ludzie wracali z Kościoła nasze kurczaczki stanowiły nie lada atrakcję dla przechodzących obok naszego podwórka ludzi. Pewne małżeństwo z malutkim dzieckiem spytali się, czy mogą wejść i pogłaskać kurczaczki, ja się oczywiście zgodziłam :) Przy okazji robili im zdjęcia.
    Wtedy nasze kurczaczki uważam za żywą ,,ozdobę'' Wielkanocną.
    Ahhh, teraz tylko pozostało mi czekać do Wielkanocy, już się nie mogę doczekać :)
    Angelika

    angelika.klim@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Od pięciu lat Wielkanoc stała się dla mnie czasem szczególnej radości i zabawy, mój synek stał się wtedy na tyle duży by móc "pomagać" w przygotowywaniu dekoracji i wypieków. Teraz ma prawie siedem lat i to już nasza coroczna tradycja, że wspólnie wyplatamy (z wikliny papierowej), a następnie malujemy i ozdabiamy koszyczek na święconkę, dekorujemy pisanki i robimy ciasta, a nawet dekoracje z czekolady. Mati mówi, że Wielkanoc to " super czas" i ja się zgadzam w zupełności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy zbliża się Wielkanoc wszyscy pytają mnie o przygotowania, jakby posprzątanie domu i zakupy były najwazniejsze... Niby zrobiłam wszystko, co należy - tak zwyczajnie, z oczywistą codziennościa swoich obowiązków. Coś jednak sprawia, że te święta nie są dla mnie takie zwyczajne. Wielkanoc dla mnie to czas refleksji, którego brakuje w trakcie Bożego Narodzenie - podczas przedświątecznej gorączki, pakowania prezentów i pieczenia góry ciasteczek. Niedługo pomyślę zatem o moich bliskich, którzy odeszli z tego świata z nadzieją, że jeszcze kiedyś się zobaczymy.
    Lubię Wielkanoc za tę radość jaką niesie ze sobą, radość przychodzącą nagle i jak światło błyskawicy rozjaśniającą szare dni, za wiarę w zwycięstwo dobra nad złem, za wiosenny optymizm i pierwsze soczyste kolory forsycji. To również czas, w którym pieczołowicie, delektuję się każdą chwilą z bliskimi, pielęgnuję tradycje rodzinne, zwyczaje i smaki. Na stołach króluje korowód słodkości spowity mgiełką nostalgii. Juz teraz cieszę się marzeniami o słodkim, świątecznym lenistwie.
    lisiak.a2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Święta Wielkanocne są dla mnie idealnym momentem na spotkanie się z rodziną. Zazwyczaj kończą się na gadaniu do nocy i śmiechem dochodzącym aż na podwórze :)! Nie zawsze mam taką możliwość spotkania się z całą rodziną, ponieważ wiadomo w Polsce zarobki nie są zadawalające, wiem od dziecka jestem bardziej córką taty niż mamy, która pojawia się 2-3 razy w roku :) Ogólnie nie myślę o świętach jako o sprzątaniu w domu, gotowaniu itp. bo tak naprawdę dla tego rodzinnego ciepła jestem w stanie zrobić wszystko :)!
    paulinahuczko@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Święta Wielkanocne są dla mnie świętami odpoczynku i zadumy nad własnym życiem,
    Pomiędzy świątecznymi potrawami i świątecznym napoju z suszonych owoców piciem.
    Wpatrzony w Zmartwychwstałego Pana.
    Pochylam się i klękam z pokorą na kolana.
    W małości swojej za wszystko dziękuję,
    Wszelkich łask płynących z Nieba potrzebuję.
    W rodzinnej atmosferze, dzielę się święconką, żurkiem z białą kiełbasą, podanym w chlebie,
    Kaczką w sosie własnym, makowcem z bakaliami – odczuwam - „Niebo w gębie”
    Święta te są rodzinne i wyjątkowe,
    W swych kolorach ciepłe i pastelowe…
    kurs@tgd.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Święta Wielkanocne to dla mnie czas radości i bliskości. Wreszcie mamy okazję by zasiąść wszyscy razem przy suto zastawionym stole. I choć całą rodzinę życie porozrzucało bezlitośnie po całym świecie to wiemy że Wielkanoc to czas gdy wszystkie drogi prowadzą do rodzinnego domu. W niepamięć puszczamy wszelkie specjały i nabyte za granicą kulinarne przyzwyczajenia. To czas gdy delektujemy się tym co tradycyjne i przygotowywane niezmiennie od lat przez naszą kochaną mamę. Wielkanoc to czas gdy radość sięga zenitu, pyszne potrawy wypełniają stół, a bliskość ogrzewa nasze serca. Na szczęście dzieciaki skutecznie nas chłodzą w Lany Poniedziałek. Wielkanoc to dowód na piękno naszej Polskiej tradycji i kultury!

    kasia2006222@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Urodziłam się w kwietniu i moje urodziny często wypadają w Wielkanocny czas (niestety nie w tym roku) i dlatego Wielkanoc lubię podwójnie- zazwyczaj dzień świętowania urodzin zostaje przeniesiony na świąteczną rodzinną imprezę. Jako dziecko cieszyłam się z tego powodu, bo gdy widziałam mamę i babcię przygotowujące przez kilka dni dom do świąt to wmawiałam młodszemu bratu, że całe to zamieszanie to specjalnie na moje urodziny;D Wszystkie dzieciaki mi zazdrościły!;)
    Święta są dla mnie szczególnie ważne ze względu na kultywowanie tradycji. Na co dzień odchodzimy od wielu tradycyjnych wzorów, polską kuchnię zamieniamy na dania z całego świata, zabiegani, zmęczeni codziennością... W święta tradycje odżywają- szczycimy się nimi i dbamy o nie. Święta Wielkanocne to czas świeżych kolorów przyrody, która budzi się do życia, zapach cudownych wiosennych kwiatów, pieczonych w domu ciast, żółtych pociesznych kurczaków, podwyższających poziom endorfin czekoladowych zająców;D Wielkanoc to czas gdy budzi się w nas radość życia.
    kikichomiko2.pl@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Święta Wielkanocne to dla mnie przede wszystkim czas świętowania z rodziną, czas czczenia tradycji, wspólnej zabawy przy malowaniu pisanek i pieczeniu pysznych ciast. Wielkanoc jest moim ulubionym świętem właśnie ze względu na panującą podczas niej atmosferę :)

    kasia143@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Święta Wielkanocne to dla mnie czas dla rodziny,
    w te dni nikt nie może mieć smutnej miny.
    To czas radości z przebywania ze sobą,
    które jest codziennej gonitwy ozdobą.
    W dodatku zapach mazurka i sernika,
    który cały nasz dom przenika
    sprawia, że wspólne świętowanie,
    staje się bardzo smacznym celebrowaniem.
    Wielkanoc to dla mnie czas wiary i miłości,
    nie ma tu miejsca na uczucie złości.
    Z radością czekam na te Święta,
    i pewnie jak co roku mile je zapamiętam.

    justyna.kuzia@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Święta Wielkanocne są czasem wielkiej zadumy, ale też okresem kiedy można zapomnieć o diecie i rozkoszować się cudownymi, polskimi, tradycyjnymi potrawami. Mówią, że najlepszym przyjacielem kobiety są diamenty, ale według mnie to jedzenie jest najlepszym przyjacielem. Jak pomyślę sobie o gorącym gęstym żurku, z porcją wiejskiego twarogu, wielkości góry lodowej, kawałkami prawdziwiej, białej, podsmażonej kiełbaski oraz żółtym jajkiem od szczęśliwej kury, o kaczce z jabłkami i żurawiną oraz chrzanem, pływającą w czekoladowo - brązowym sosie, serniku z ziemniaków, podanego z konfiturą malinową własnej roboty, to przyznam szczerze, że mam ciarki na całym ciele!!! Staram się, żyć w myśl sentencji wypowiedzianej przez Nigelle Lawson "Dieta kojarzy mi się ze śmiercią". Mimo, że niektórzy mogą uważać mnie za grubaskę, to muszę powiedzieć, że jestem najszczęśliwszą grubaską na świecie. Staram się ćwiczyć i dobrze odżywiać, ale jedzenie to moje życie i co sobie schudnę to sobie przytyję!!! W święta życzę Wszystkim uginających się od pyszności stołów i paczki leków na trawienie dla dobrego samopoczucia! Całuję Aleksandra " dotisalot@o2.pl "

    OdpowiedzUsuń
  19. Święta Wielkanocne to dla mnie niesamowity czas spędzony z rodziną malując pisanki albo przygotowując słodkości takie jak mazurek czy babka migdałowa. Wielkanoc nie odbędzie się bez śmiejących się dzieci, biegających po całym ogródku szukając czekoladowych jajek. Kiedy je znajdą uciekają do domku na drzewie by je zejść. Kiedy zostają przyłapane to robią słodkie oczka " To nie ja ".
    W Wielką Sobotę wszyscy się zbieramy i urządzamy zawody. Dzielimy się na 3 grupy, a później każdy uczestniczy w konkurencjach.
    Jajko na łyżce - zabawa polegająca na przejściu jak najszybciej toru przeszkód z jajkiem ugotowanym na łyżce.
    Rzucanie pisanek - z danej drużyny wybiera się dwóch zawodników stają naprzeciwko siebie, rzucają do siebie pisankę, kiedy druga osoba złapie odsuwa się o jeden krok do tyłu. Wygrywa grupa, która nie stłucze jajka.
    Konkurencji jest dużo, ale z roku na rok się nieco zmieniają.
    W Wielką Niedzielę wszyscy idziemy do kościoła z koszyczkiem, kiedy już wrócimy do domu, oglądamy filmy i tworzymy ozdoby. W lany poniedziałek zawsze jestem budzona przez wodę na twarzy. Wybiegamy na podwórko i dopiero zaczyna się wojna każdy na każdego lanie wody z pisanek, pistoletów, z węża ogrodowego czy też rzucanie balonów z wodą.

    Święta Wielkanocne to niebywała radość i miłość przy rodzinnym gronie.

    E-mail: onny@interia.pl


    Wesołych Świąt
    Kolorowych jajeczek,
    rozczochranych owieczek,
    rozkicanych króliczków,
    pyszności w koszyczku,
    a przede wszystkim
    mokrego ubrania
    w dniu wielkiego lania!
    Pozdrawiam Patrycja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Święta Wielkanocne są dla mnie ważnym Świętem upamiętniającym śmierć krzyżową i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Jest to wspaniały czas spędzony z Rodziną, malując pisanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mariuszbanasiak-2000wp.pl

      Usuń
  21. Święta Wielkanocne to dla mnie czas przemiany, stawanie się nowym człowiekiem, tak jak wszystko budzi się na wiosnę tak samo jak staram się na nowy być bardziej. Jest to czas kolejnych przemian i podejmowania wyzwań.

    sebagl2@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielkanoc to wesoły czas,
    bo Pan zmartwychwstał by zbawić nas.
    Pyszny żurek w chlebie-
    często zrobiony właśnie dla Ciebie!
    W tym dniu nie bądź ani chwilę smutny,
    śpiewaj Alleluja i nie bądź okrutny,
    bo Wielkanoc to dla mnie czas rodzinny,
    wesoły, szczęśliwy jak żaden inny!

    dvrsh@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest to okazja do:
    --> spotkania z rodziną, która przyjeżdża nawet z daleka.
    --> pójścia do kościoła z koszykiem
    --> zakupów, które można zrobić "na święta"
    --> czasu dla siebie
    --> świętowania!

    magda-17_17@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wielkanoc, pomijając wszelkie religijne skojarzenia, odzwierciedla moje myśli w czymś szczególnym. Słowo WIELKANOC nasuwa mi automatycznie, coś bardzo prostego, tradycyjnego, coś symbolicznego jak jajka na stole. Daje mi skojarzenie równie wesołe jak tworzenie pisanek.
    Jest to.. mały kurczaczek. No wie Pani, taki słodki, żółciutki mały pisklaczek kurczaczek, którego sprzedają w maluteńkim wiklinowym koszyczku albo w paczkach po dziewięć. Oczywiście chodzi mi o sztuczne słodziaki. Moja mama zawsze stroi cały dom nimi tak, że gdziekolwiek bym nie spojrzała znajdę takiego trzy- centymetrowego żółciutkiego. Żałuję, że na Wielkanoc nie stawia się choinki, to bym sobie ją ożółciła takimi kurczaczkami. Kojarzą mi się one właśnie z tym świętem, ale również z radością wiosny i ciepłem. A ja jako, że jestem ciepłolubna to jak najbardziej się cieszę na ich widok. Dlatego też Wielkanoc to dla mnie czas radości, ustawiania kurczaczków i spędzania czasu w gronie mojej ukochanej rodzinki !

    Z pozdrowieniami:
    kaczucienka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako dziecko Wielkanoc kojarzyłam z zajączkami, pisklakami i baziami. Oj tak... i moją babcią, która zawsze rano w lany poniedziałek w maleńkim garnuszku musiała nalać wody i obudzić nas wszystkich delikatnie wodą. Babcia do tej pory tak robi, a moje spostrzeżenia na temat świąt się lekko zmieniły. Pomimo że nadal kojarzę to święto z króliczkami (i zawsze bojkotuje idee "kup dziecku królika na święta") i pisklakami to kojarzę je również z naturą, która się wokół rozwija. Boże Narodzenie, to rodzinne święto, jednak sceneria nam dorosłym nie zawsze odpowiada, za to Wielkanoc to coś innego. Mam duże szczęście, że wraz z rodziną zawsze spędzamy je w rodzinnym domu obok parku, dlatego też Wielkanoc zawsze witamy ze śpiewem ptaków z pobliskiego parku i rozwijającą się naturą w rodzinnym gronie. Jest to bardzo spokojny czas, pozbawiony stresu i obowiązku, na który czekam całymi miesiącami byleby tylko odpocząć, spotkać się z kuzynostwem, które nie często widuje i ze znajomymi, którzy wracają z innych miast i krajów. Nie zapomniałam o najważniejszym - w końcu obowiązkowym elementem jest koszyczek pełen dóbr do poświęcenia, a każde z nich ma swoje znaczenie, które powinno nas, tak jak to święto nasycić szczęściem na cały rok :)

    dtlecky@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Święta Wielkanocne są dla mnie czasem spędzonym razem z moją rodziną. W tym czasie wspólnie się śmiejemy, rozmawiamy i rozmyślamy. Cieszymy się, że możemy spędzić ten dzień razem w najbliższym gronie. A w niedzielę od rana biejmy się jajkami, w sensie kto komu pierwszy je potłucze ;)

    kudlata-89@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Wielkanoc kojarzy mi się z kurczaczkami, zajączkami, barankami, mazurkami i ogromem jajek. To czas do refleksji nad własnym życiem. Czas zadumy. Czas spędzony w rodzinnym gronie.

    sensei-bud@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedy byłam małą dziewczynką mama z babcią począwszy od Wielkiego Czwartku przygotowywały potrawy na Święta. Był żurek, kiełbasa, baby i mazurki, malowanie pisanek, baranek drożdżowy wypiekany w specjalnej formie, rzeżucha i tarcie chrzanu, który tata wykopywał z działki. Potem czuć było wszędzie ostry chrzan i ze łzami w oczach od chrzanu siedziałam w kuchni i patrzyłam na to, co się dzieje. Jednak tego nie rozumiałam...mama wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do kościoła. Siedziało tak kilka osób, trzymały gromnice, było cicho, ciemno i zupełnie inaczej niż w domu. Czekałam na coś...miało się pojawić. Czułam to, że przyjdzie. A potem była Niedziela Wielkanocna, głośne śpiewy i okrzyki "Chrystus Zmartwychwstał, prawdziwie Zmartwychwstał". Quiz końcu można było zjeść kawał wędzonej kiełbasy i posłuchać głośnej muzyki. Było dużo zabawy, słodyczy i radości w domu. Właśnie dlatego, na pamiątkę tamtego wydarzenia. Święta Wielkanocne do dziś kojarzą mi się w tym podwójnym znaczeniu : z oczekiwaniem, zadumą, chwilą wyciszenia, ale także z rodzinnym radosnym stołem, zapachem kiełbasy i łzami po zjedzeniu chrzanu. Dziś ja zabieram swoje dzieci do kościoła, aby i one odkryły tę tajemnicę zbawienia :)
    izabela.kowalska120@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Święta Wielkanocne są ucztą dla moich zmysłów.
    Chłonę jak gąbka wszystkie piękne ZAPACHY, od słodkich aromatów, babek, mazurków i rozpuszczanej czekolady, bo wędzoną kiełbasę, chrzan, baranka z masła. WZROK sycę kolorowymi pisankami (no dobra... może nie są to impresjonistyczne dzieła sztuki Moneta ponieważ maluję je sama, a talentu artystycznego mi niestety poskąpiono) ale! jak uda mi się dostać ładne barwniki to kolory są naprawdę soczyste! jeśli chodzi o SŁUCH to kołysze mnie szum wiaterku... radośnie ćwierkające ptaszki... yyy... no dobra. Tak naprawdę to słyszę jedynie gwar domowników, przedświąteczną listę poleceń a w same Święta rozmowy przy stole. Ale o to w tym wszystkim chodzi prawda? Żeby być z innymi ludźmi i dzielić takie chwile. Co z tym DOTYKIEM? na to też mam całkiem niezłe skojarzenia. Bazie! Jeszcze przez długi czas znajduję po kieszeniach wymiętoszone baziowe kotki, które są przyjemne w dotyku niczym małe, futrzane chomiki. O SMAKU chyba nie muszę nawet wspominać... ;-) trzeba tylko nieustannie trzymać na krótkiej smyczy swoje łakomstwo.
    Życzę wszystkim ZMYSŁOWYCH ŚWIĄT!

    joanna.kalka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. markowska.kaja@o2.pl30 marca 2015 11:21

    Jestem kobietą, która kocha gotować.
    Uwielbiam na rodzinnym stole czarować.
    Dlatego Wielkanoc kojarzy mi się z gotowaniem.
    Smażeniem, pieczeniem, potraw smakowaniem.
    Z mazurkiem, karpatką, murzynkiem, muffinkami,
    Śledzikiem, łososiem, faszerowanymi jajkami,
    Ze Schabem pieczonym, perliczką, królikiem.
    Masełkiem, chlebkiem, z marcepanowym koszykiem.
    W tym roku pierwsze święta syneczka mojego,
    Także na stole pojawi się coś wyjątkowego.
    Z jajek kurczaczki, z warzyw baranki,
    I duże, piękne, kolorowe pisanki,
    Z tym wszystkim właśnie te święta kojarzę,
    ze smakiem przynosić radość świąt w swym darze.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wielkanoc to dla mnie:
    Wiele słodyczy
    Integracja z rodziną
    Ekscytujące poszukiwania zajączka
    Lukier na mazurkach
    Koszyczek pełen kolorów
    Anielski sernik babci
    Nieśpieszne śniadanie
    Omlet z serem
    Ciepłe nastroje

    przytullisek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie Wielkanoc to wielkie wyzwanie (kulinarne), ale i wielka radość bycia blisko z najbliższymi. I choć w drodze przygotowań do Świat stale gonię ideały a łapię zające (te Wielkanocne ;)) to zawsze gdy przychodzi pora zasiąść do świątecznego śniadania jestem szczęśliwa i nie mam poczucia, że czegoś nie dopracowałam, nawet jeśli faktycznie coś mogło pójść lepiej. Bo gdy bliscy są blisko i możemy spędzić razem czas jest bezcenne.

    sienia_88@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Święta Wielkanocne to niezapomniany zapach majeranku w żurku z jajkiem i białą kiełbasą.
    Wspólne święcenie pokarmów i łapanie uciekającej serwetki.
    Z jednej strony pieczenie, gotowanie, cały ten zamęt z sprzątaniem, spotkaniami rodzinnymi
    a z drugiej chwila zadumy przy grobie Pana, który oddał swoje życie za nasze grzechy, ale czy my wyciągamy z tego nauczkę i wnioski?
    Rano w niedziele rezurekcja jedna z dwóch najpiękniejszych mszy w kościele, ważnych i podniosłych bardzo pięknych.
    Przy łamaniu się jajkiem, uśmiechamy się wiemy że Jezus zmartwychwstał daje nam to nadzieje, wiarę i siłę by być dobrym, godnym miłości Bożej człowiekiem.
    Lekka zabawa na poniedziałek lany została, mokro śmiesznie ale zawsze w rozluźnieniu można odpocząć w końcu od świątecznego chaosu.
    Dla mnie święta Wielkiej Nocy to wielowymiarowy czas, czas dla ducha i dla ciała i dla rodziny bo to nasze życie w takim komplecie najlepiej działa.

    Wesołego Alleluja Wszystkim życzę!

    Pozdrawiam Ewa mój mail: dziewczyn@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Wielkanoc to dla mnie:
    5 niby długich, ale jednak krótkich dni
    niezliczona ilość cudownych godzin w kuchni
    1 duża łyżka esencji polskiej tradycji
    1 mała łyżeczka wiosennego słońca (lepiej dodać odrobinę więcej)
    100 jajek, kiełbasek, talerzy żurku itp...
    1 baranek z masła
    1 wazon pełen tulipanów
    szczypta słodyczy (nawet dla osób na diecie, a może szczególnie dla nich)

    Wszystko razem zmieszane i kosztowane wraz z rodziną i bliskimi sprawia, że są to moje ukochane święta, pełne radości i miłości.

    jankowskaiza@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. WIELKANOC to taki miły i pachnący wiosną okres czasu. Dla mnie i dla mojej rodziny to czas takiego spokoju, którego czasem brakuje w codziennym życiu. To zapach wypieków, który unosi się po całym domu. To koszyk pełen święconki, kolorowe pisanki czy to do zjedzenia czy do ozdoby, wiosennych kwiatków ułożonych w estetyczny sposób na świątecznym stole. Przede wszystkim to czas Zmartwychwstania Pańskiego, a więc to czas refleksji i odpowiedniego przeżycia tego święta poprzez modlitwę. Również to spędzanie czasu w gronie rodzinnym, co najbardziej w tych zabieganych czasach się ceni, oraz radość z każdego dnia, z uśmiechu najbliższych i wdychania czystego, wiosennego powietrza pełną piersią :) Smacznego Jajka ! :)

    karolina.j@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Święta to dla mnie przede wszystkim czas z rodziną. To obok Wigilii jedyny czas kiedy mogę zobaczyć wszystkich moich bliskich przy jednym stole. Ważnym elementem świąt jest także pyszne jedzenie :D Wraz z dziadkiem i mamą przygotowujemy mnóóstwo ciast. Mazurki, babki i serniki wypełniają żołądki naszych gości i wywołują na ich twarzach ogromny uśmiech. Po takim deserze wszyscy są bardziej rozgadani i szczęśliwi. W takich momentach czuję, że moje umiejętności kulinarne potrafią zbliżyć do siebie ludzi :) mail: kl1b222010@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Święta Wielkanocne są czasem Wielkiej Radości! W czasach, kiedy jeszcze Wielkanoc była ciepła i słoneczna w mojej rodzinie każde dziecko musiało uwić gniazdko w sadzie na prezenty od Zajączka: to była nie lada gratka, każdy z nas chciał, by to jego gniazdko było najpiękniejsze, miało najlepszą lokalizację i do tego by zawierało najsmaczniejszą, najświeższą marchewkę, bo przecież wiadomo, że okres Wielkanocy jest dla Zajączka bardzo pracowity, dlatego warto, by od czasu do czasu mógł coś schrupać, a lepiej żeby to była marchewka a nie cukierek, żeby oczywiście nie wypadły mu ząbki :) cóż to było za oczekiwanie! Zaraz po śniadaniu Wielkanocnym, kiedy z żalem i wielką radością zjadło się najpiękniejsza, zrobioną wspólnie z Babcią pisankę (tylko Babcia miała serce do dekorowania pisanek woskiem), uroniło się kilka łez szczęścia po degustacji buraczków z chrzanem z ogródka i ubrudziło się lukrem, który z niewiadomych przyczyn zamiast do babki przykleił się do ubranka, cały czas pilnowaliśmy swoich gniazdek (również z obawy przed starszym kuzynostwem :). I tak my pilnowaliśmy Zajączka, rodzice i dziadkowie nas, a psy biegały radośnie miedzy nami. Bo zapomniałam napisać, że dorośli również dostawali prezenty, głównie słodkości zawieszone na drzewach w ogrodzie (swoją drogą jakimś dziwnym trafem tak wysoko, że nasze rączki nie mogły ich dosięgnąć, ale to na pewno przypadek :D Tym samym naszą rodzinką wesoło spędzaliśmy czas na świeżym powietrzu, na rozmowach, pilnowaniu, i żartach, dlatego nie cierpieliśmy ani na przejedzenie, ani na zgagę :) Od kilku lat pogoda zmusza nas do wicia gniazdek na parapecie, jednak jedno się nie zmieniło, to czas Wielkiej Radości ze spędzania czasu z Najbliższymi nam osobami, a buraczki nadal są równie ostre, a babka tak samo słodka jak kiedyś, a pisanki są, co tu dużo mówić, jeszcze piękniejsze :)
    Pozdrawiam,
    Magdalena mail kjtjkruk6@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Święta wielkanocne to dla mnie okazja, aby w końcu spotkać się w pełnym rodzinnym gronie. Okazja, żeby upichcić różne pyszności i podzielić się nimi z najbliższymi. A w końcu to okazja, żeby trochę odsapnąć od szarej rzeczywistości i nieco poleniuchować ;)

    Wesołej Wielkanocy! :)

    kostexxx@yahoo.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Święta Wielkanocne są dla mnie:
    - spotkaniem z moimi najbliższymi,
    - objadaniem się do syta nie patrząc na kilogramy- podobno w świeta wolno :),
    - zabawą w kuchni i radością, gdy wszystkim smakuje
    -urządzanie konkursów dla najmłodszych
    -szykowaniem koszyczka i innych ozdób
    -odpoczynkiem od codzienności.
    mari9321@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Święta Wielkanocne są dla mnie tą chwilą relaksu, kiedy czując budzącą się do życia wiosnę mogę śmiało powiedzieć, że kocham życie. Czas spędzony z rodziną, oblewanie się wodą, śmiechy, wspólne śniadanie - to jest coś bardzo prostego, ale jednocześnie pięknego. Uśmiech mi z twarzy nie znika, kiedy babcia za każdym razem piecze swoje popisowe ciasto, a siostry tylko czekają, aż będą się mogły do niego dorwać :) Poza tym, wszyscy mamy wtedy wolne i jesteśmy dla siebie przez cały weekend - mamy czas na integrację poprzez gry planszowe i wspólne długie rozmowy podczas spaceru na cmentarz - to nasz rytuał. Uwielbiam Wielkanoc, po prostu uwielbiam :)
    galaszewska.a@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Święta Wielkanocne to dla mnie kolory i smaki przepełnione czułością i radością.To zwariowane kolorowe kurczaki i zajączki które opanowują cały dom, są wszędzie, na prawdę:) Na oknie, parapetach, tapczanach, fotelach stołach ii ii można wymieniać i wymieniać. To psocą to znów chowają się za kwiatkami czy trawkami, skaczą, figlują, rządzą wszystkim i wszystkimi. Święta to czas pisanek, skrobanek, malowanek w wykonaniu dzieci pod opieką babci. To już tradycja:) Pisanki w wieku dorosłym udało mi się wykonać kiedy mieszkałam w hotelu robotniczym i to zaledwie przez dwa lata, a wychodziły mi prawdziwe arcydzieła hihhii ale potem zawsze otaczały mnie dzieci i to im przypadał ten zaszczyt:)Ja za to mogłam specjalizować się w przygotowywaniu pyszotek jak to mówi Rodzinka sałatki różnego rodzaju i wypieki. Nie chwaląc się sama nie wiem z skąd taka pasja... Ale w kuchni wypoczywam i tworzę:) A przy moich daniach Rodzinka bawi się i gawędzi jak zaczarowana hihihi Może to już kuchenne czary:) Święta to również czas zajączkowych prezencików... zgodnie z rodzinną tradycją dzieci przygotowują gniazdka, upiększają je żeby zajączkowi spodobało się właśnie to a nie inne, właściwie to nie wiem dlaczego tak czynią bo zajączek zgodnie z odwieczną tradycją wszystkim przynosi dokładnie takie same słodkie prezenty:) Ja i moje rodzeństwo też wiliśmy na parapetach gniazdka, ale wtedy zajączek przynosił prawdziwe "rarytasiki" po nadziewanym batoniku i po pół pomarańczy:):)! Ach co to był za smak! A jak inni nam zazdrościli:) Święta to Rodzina, to małe i duże starania, aby ten czas był naprawdę wyjątkowy i jedyny, to czas wspomnień i spełnionych pragnień, to czas miłości, bycia tu i teraz, razem...
    Pozdrawiam:)
    Stefania
    stefania34@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Święta Wielkanocne to dla mnie kolory i smaki przepełnione czułością i radością.To zwariowane kolorowe kurczaki i zajączki które opanowują cały dom, są wszędzie, na prawdę:) Na oknie, parapetach, tapczanach, fotelach stołach ii ii można wymieniać i wymieniać. To psocą to znów chowają się za kwiatkami czy trawkami, skaczą, figlują, rządzą wszystkim i wszystkimi. Święta to czas pisanek, skrobanek, malowanek w wykonaniu dzieci pod opieką babci. To już tradycja:) Pisanki w wieku dorosłym udało mi się wykonać kiedy mieszkałam w hotelu robotniczym i to zaledwie przez dwa lata, a wychodziły mi prawdziwe arcydzieła hihhii ale potem zawsze otaczały mnie dzieci i to im przypadał ten zaszczyt:)Ja za to mogłam specjalizować się w przygotowywaniu pyszotek jak to mówi Rodzinka sałatki różnego rodzaju i wypieki. Nie chwaląc się sama nie wiem z skąd taka pasja... Ale w kuchni wypoczywam i tworzę:) A przy moich daniach Rodzinka bawi się i gawędzi jak zaczarowana hihihi Może to już kuchenne czary:) Święta to również czas zajączkowych prezencików... zgodnie z rodzinną tradycją dzieci przygotowują gniazdka, upiększają je żeby zajączkowi spodobało się właśnie to a nie inne, właściwie to nie wiem dlaczego tak czynią bo zajączek zgodnie z odwieczną tradycją wszystkim przynosi dokładnie takie same słodkie prezenty:) Ja i moje rodzeństwo też wiliśmy na parapetach gniazdka, ale wtedy zajączek przynosił prawdziwe "rarytasiki" po nadziewanym batoniku i po pół pomarańczy:):)! Ach co to był za smak! A jak inni nam zazdrościli:) Święta to Rodzina, to małe i duże starania, aby ten czas był naprawdę wyjątkowy i jedyny, to czas wspomnień i spełnionych pragnień, to czas miłości, bycia tu i teraz, razem.
    Pozdrawiam:)
    Stefania
    stefania34@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Dla mnie to Wiosna i Tradycja. Uwielbiam rodzinne spotkania przy lekkich wiosennych wielkanocnych daniach. Oprócz potraw tradycyjnych delektujemy się zawsze jakimiś nowościami. Większość potraw staram się wykonać samodzielnie.
    Poza jedzeniem mamy okazję do wiosennych spacerów, obserwację przyrody - rodzących się do życia wiosennych kwiatów, wsłuchania się w śpiew ptaków....
    Jedzmy, wypoczywajmy i relaksujmy się w te święta.
    Pozdrawiam! I życzę Wszystkim Wesołych, Pogodnych i Spokojnych Świat z Najbliższymi!
    Iza
    izkaj0@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Święta Wielkanocne są dla mnie przede wszystkim czasem odpoczynku i spędzenia czasu w rodzinnym gronie. Nie da się ukryć, że oczywiście ważną rolę odgrywa też stół Wielkanocny. No może bardziej potrawy, które się na nim znajdują. :D Uwielbiam tradycyjne Śniadanie wielkanocne, czyli koszyk ze święconką, różne sałatki i inne potrawy no i oczywiście stos ugotowanych jaj. Co za tym idzie, moja ulubiona, tradycja "stukania się" jajkami ( jakkolwiek to brzmi xd ). Ta ' adrenalina ', które jajko wygra. :D Od zawsze pamiętam tę małą tradycję, a że mam młodszego brata to jest ona powielana i myślę, że zawsze będzie gościła w naszym domu. :) Same przygotowania do Wielkanocy są dla mnie wspaniałe. Strojenie mieszkania, ogródka, robienie jajek quillingowych - taki czas kreatywny. Oczywiście są jeszcze koszyczki wielkanocne. Zawsze rodzice chowali nam koszyczki ze słodyczami ( teraz pozostał już tylko mój najmłodszy brat ), a że ja uwielbiam robić prezenty to i tak zawsze porobię takie małe koszyczki z prezentami rodzicom i rodzeństwu. :) Nie można zapomnieć o Lanym Poniedziałku. :D Nie ważne czy jest pogoda czy też nie u mnie w domu nie ma osoby, która pozostałaby przez cały ten dzień sucha. :P Dlatego czas Świąt Wielkanocnych jest dla mnie niesamowicie radosny, przyjemny i ciepły a gdy dodatkowo pogoda staje się typowo wiosenna to są to Święta idealne. :)

    Jako, że piszę anonimowo oto mój e-mail w razie kontaktu : gosiola@vp.pl

    Pozdrawiam i życzę radosnych i spokojnych Świąt ! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Dla mnie Wielkanoc to przeżycie głównie duchowe ale szybko zmienia się w przeżycie trawienne. Cudowny czas kiedy siedzimy sobie zajadając świąteczne smakołyki i ostatecznie świętuje nas dwóch ja i mój brzuch:D
    tomik.anna@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Święta Wielkanocne to oczekiwanie na powrót ze święcenia. Dopiero wtedy można było zjeść świeżą, wiejską kiełbasę. Wielkanoc to dzieciaki biegające po całym rodzinnym domu, w poniedziałek lejące wszystkich wodą. To wyjadanie jajek z majonezem (jedynym prawdziwym, którego nazwy nie podam aby nie robić reklamy). to śmiech i opowieści dawno nie widzianych członków rodziny. A wieczorami, kiedy dzieci idą spać, to spotkanie ze znajomymi, którzy tłumnie zjeżdżają na ten czas z wielkich miast. I każdego ranka narzekanie na wielki ból odzwyczajonej od picia głowy.
    pozdrawiam
    maly.nosorozec@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Święta Wielkanocne są dla mnie czasem,w którym mogę spotkać się z rodziną oraz przyrządzaniem różnych pyszności na Wielkanocny stół i na kolejne dni. Jestem z zawodu kucharką, gotowanie sprawia mi radość i jest moją pasją,a książki kucharskie to dla mnie raj. Święta Wielkanocne to czas,kiedy mogę wykazać się w kuchni.
    E-mail: martyncia215@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Anonimowy 31 marca 201
    SWIETA............. ACH TAK SZYBKO PRZYSZŁY I DOBRZE: WIOSNA IDZIE , CHUMOR LEPSZY MIŁOSC ROZKWITA.
    Dla mnie swieta są bardzo duchowe , rezem z dziecmi uczestniczymy w ważnych uroczystościach kościelnych.
    Jestesmy bardzo uduchowieni i bardzo spokojni.
    Zasiadamy przy żurku z dużą ilościa jajek.Dzielimy się nim składając najlepsze życzenia.Jest duzo śmiechu i wspomnień o naszych najbliższych.
    Poniedziałek tradycyjnie wszyscy się rano chlapią wodą i jest dużo uciechy.
    Życzę Wam wszystkim dużo MIŁOSCI, RADOŚĆI I SPOKOJU
    darektab@poczta.onet.pl
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  51. Dla mnie Swieta Wielkanocne to czas spodkan z rodzina, pysznych domowych ciast i takiej radosci ktorej nie da sie opisac. Kiedy bylam mala Mama nauczyla mnie ze nie chodzi tylko o wyczekiwanie prezentow i pozniejsze szukanie ich po domu ale o znalezienie radosci w najmiejszych rzeczach. Dlatego teraz moje znienawidzone sprzatnie i mycie okien na swieta wywoluje taki usniech na twarzy(no chba ze pada snieg). To magiczny czas ale bez tego co pokazala mi Mama nie obchodzilabym tak swiat, pewnie bylyby zwyczjnym dniem tylko ze z prezentami. DZIEKI MAMO!
    Wesolych Swiat i smacznego jajka!
    monika.ui@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Święta Wielkanocne to dla mnie czas gotowania z Mamą. Razem dbamy o zakwas na żurek, robimy ciasta, pieczenie, pasztety, pasty na jajka i inne przysmaki. To czas, kiedy spotykamy się całą Rodziną, opowiadamy anegdoty i przede wszystkim: nie spieszymy się. Święta to także czas szukania zajączka. Mam 26 lat, ale dalej uwielbiam szukać po szafach i innych skrytkach słodkości. Tradycja przechodzi na młodszych członków Rodziny - cudownie patrzy się, jakie są szczęśliwe z całej tej zabawy :) Święta to także inne rytuały - cieszenie się na każdą świąteczną kartkę, "bicie" palmą, malowanie jajek, chodzenie z przyjaciółmi ze święconką czy też mokra pobudka w lany poniedziałek. Święta Wielkanocne to przede wszystkim dużo uśmiechu, rodzinnej atmosfery i miłości :)

    Pozdrawiam,
    Natalia
    (lovemusicandbook@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  53. ❤ Święta Wielkanocne to dla mnie najważniejsze święto w roku jest pamiątką zmartwychwstania Chrystusa . Oprócz tego kocham je za tradycje z nimi związane ulubiony czas spędzany z mamą ,babcią , siostrą i tatą (który uwielbia gotować i piec ) jak zresztą cała rodzina .Ten zapach i smak świąt :) . U nas w rodzinie piecze się tort orzechowy na święta :) . A przygotowanie świątecznego koszyczka jest wspaniałe jajka gotowane w łupkach cebuli , pętelki kiełbaski, baranek z cukru , chleb ,sól ................. a potem tylko trzeba czekać by ją ( święconkę )zjeść :P na śniadanie z rodzinką ^_^ . Później odwiedza nas reszta rodzinny :) .

    Kocham Święta Wielkanocne ❤❤❤

    Pozdrawiam , Kasia
    kndmtsp@o2.pl


    Życzę wszystkim szczęśliwych i zdrowych Świąt Wielkanocnych !

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem osobą wierzącą, więc dla mnie Święta Wielkanocne to najważniejszy czas w roku. Wiele osób narzeka, że to takie krótkie święta - bo tylko niedziela i poniedziałek - a dla mnie to aż pięć wspaniałych dni. Odkąd wyprowadziłam się od rodziców (ponad pięć lat temu) staram się, by wszelkie przygotowania zakończyć najpóźniej w czwartek, a potem przeżywać święty czas w skupieniu, z rodziną i Bogiem. Więc jest cisza i zaduma w Wielki Piątek, wesołe malowanie jajek i przygotowywanie koszyczków w sobotę (mam dwoje małych dzieci, więc zabawy sporo), jest celebrowanie przepięknej Liturgii Paschalnej, jest bycie razem i pyszne jedzenie w Niedzielę Wielkanocną. Ale przede wszystkim radość, radość przenikająca cały ten czas - radość ze Zmartwychwstania i życia. Cały rok czekam na te święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, tak się wczułam w święta, że w końcu zapomniałam podać maila: agazielinska87@gmail.com

      Usuń
  55. W koszy­ku poukładana nadzieja otu­lona w rodzin­ne ciepło,
    gdzie uno­si się po­nad czas piękny za­pach wiary na ko­lej­ne następne la­ta...
    Z nadzieją zmartwychwstania duchowego, a wtedy i niebo będzie jaśniejsze, i wiosenne bazie bujniejsze, i Wielkanocny Baranek weselszy.

    ryba_1975@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Święta Wielkanocne kojarzą mi się ze świeżością i radością. Ostatnie kilka lat pogoda daje nam popalić, jednak w pamięci wciąż przechowuję wspomnienia świąt z dzieciństwa, kiedy to cała przyroda zaczynała budzić się z zimowego snu.
    Przygotowywania do Świąt zaczynały się już tydzień wcześniej, w Niedzielę Palmową, kiedy wraz z mamą i braćmi zbieraliśmy się w kuchni, by przyozdobić nasze palemki. Wspominając te poranki, czuję, jak robi mi się cieplej na sercu. Pamiętam zapach rzeżuchy, słońce przedzierające się przez okiennice i nasze uśmiechnięte buzie, kiedy razem próbowaliśmy zrobić coś pięknego. Zawsze byłam dumna z naszej plamy, bo robiliśmy je własnoręcznie i zawsze chciałam nieść swoją do kościoła.
    Wielki Tydzień był tygodniem porządków, kiedy sprzątało się absolutnie wszystko. Tak czysto, jak podczas Świąt Wielkanocnych, to nie było u nas niemalże nigdy. Wszystkie zakamarki, szyby, obrusiki, talerzyki, każdy drobiazg musiał zostać wyszorowany i odstawiony na swoje miejsce. Nigdy nie przepadałam za samym sprzątaniem i zawsze chciałam jak najszybciej schować się do pokoju, jednak mimo to lubiłam to poczucie wspólnoty w rodzinie i fakt, że robimy coś razem.
    Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka sobota to dni, w których kuchnia stawała się królestwem, a po całym domu roztaczały się zapachy najprzeróżniejszych potraw. Oczywiście, żadna miska po cieście czy kremie nie trafiła do zlewu bez uprzedniego wylizania. Do dziś pamiętam, jak kłóciliśmy się z braćmi o to, komu przypadną zaszczyty wylizania jej, a kto będzie musiał zadowolić się łopatkami do miksera. Zazwyczaj stawało na moim, bo jako najmłodsza robiłam najwięcej krzyku.
    W Wielką Sobotę robiliśmy również święconki. U mnie w domu nigdy nie kupowało się tych kolorowych barwników do jajek, tylko zawsze barwiło się je w ogromnym garze z wywarem z cebuli. Aby otrzymać różne wzorki zakładało się na nie gumki recepturki. Nigdy nie wychodziły mi one jakieś szczególnie ładne, ale nie o to w tym wszystkim chodziło. Z święconką, całą rodziną szliśmy do kościoła. Zawsze kazano mi trzymać koszyczek, mimo iż nigdy nie chciałam. Do kościoła, po południu przywoził nas ponownie dziadek i mówiliśmy różaniec się przy grobie Jezusa.
    Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, ta jedyna niedziela w roku rozpoczynała się zawsze przeraźliwie wcześnie, kiedy szliśmy na rezurekcje. Za każdym razem chciało mi się przeraźliwie spać i często okazywałam się bezsilna wobec moich ciężkich, dziecięcych powiek. Miało to miejsce zwłaszcza na kazaniu. Po mszy wracaliśmy do domu i w końcu mogliśmy zjeść ciasto, które było ulubionym posiłkiem każdego z nas. Potem każdy szedł na godzinkę spać, by potem spotkać się u babci na śniadaniu. Na stole zawsze znajdowały się rzeczy z święconki i każdy musiał zjeść kawałek każdej z poświęconych potraw. Towarzyszyło temu bicie się jajkami, śmiechy i ogólna radość.
    Święta Wielkanocne są ogromnie radosne i niesamowicie się cieszę, że mogłam spędzić je w taki sposób.
    [raccoon.czarna@gmail.com]

    OdpowiedzUsuń
  57. Dla mnie Wielkanoc to przede wszystkim przebudzenie, po długim zimowym letargu. To powiew rześkiego powietrza, pierwszy oślepiający promień słońca, świeża zielen dookoła, nowa, pozytywna energia i co bezwzględnie nieodzowne w Świąteczny czas... zapał do przygotowania lekkich, pysznych, kuszących feerią barw posiłków. :)

    envy.me@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Święta Wielkanocne kojarzą mi się z tym ciepłem rodzinnym, nie chodzi tu o ciepło panujące w domu dzięki ogrzewaniu, lecz ciepłem i tym beztroskim spokojem rodzinnym, w którym można zostawić wszystkie problemy za sobą, nie martwić się tym co będzie jutro, a przede wszystkim kojarze mi się z duchowym zbliżeniem do Pana Boga, to właśnie te święto jest najważniejszym świętem w roku, które pozwala nam przemyśleć swoje życie, pozwala nam stać się lepszym człowiekiem. Święta Wielkanocne kojarzą mi się również z przygotowywaniem pyszności na stół wielkanocy, pieczenie ciast, co z mamą uwielbiamy robić najbardziej :)


    email : zuzia25031993@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Święta Wielkanocne to dla mnie przede wszystkim mama krzątająca się po kuchni przez całe dnie z wyjątkiem kilku chwil, kiedy krzyczy na wszystkich po kolei, rozdzielając kolejne zadania. ;-)

    cudowna_istota@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. Święta Wielkanocne to dla mnie:
    1. Czas dekorowania, który po prostu uwielbiam! Malowanie pisanek, ozdabianie koszyczka, tworzenie wzorów z lukru, bakalii i kolorowych cukiereczków na mazurku. Zawsze z nieukrywaną radością oddaję się świątecznym przygotowaniom, w które staram się też angażować innych. Wspólna praca, a zwłaszcza jej efekty, umacniają więzi i pozwalają tworzyć tradycje! :-)
    2. Czas eksperymentowania - co roku staram się przygotować swoim bliskim coś nowego i smacznego. Znikające z patery w mgnieniu oka kawałki ciasta są balsamem dla mojej duszy! :-)
    2. Czas obdarowywania. Do tej pory u mnie w domu nie było tradycji Zajączka. Postanowiłam więc to zmienić i każdemu na Wielkanoc przynieść w koszyczku coś miłego. Cieszę się, kiedy mój podarek jest odwzajemniony szczerym uśmiechem. Nie ma nic cenniejszego! Ale nie tylko o prezenty chodzi. W Święta staram się dawać bliskim całą siebie – rozmawiać, wyjść na wspólny spacer, porobić coś kreatywnego. Dawanie radości innym, na co niestety brakuje nam czasu na co dzień, to jeden z najważniejszych elementów Świąt.
    3. Śmigus-Dyngus! Bez tego nie ma Świąt Wielkanocnych! Wiem, wiem … za oknem szaleje śnieg i zawierucha, ale tradycji musi stać się za dość. I choćbym musiała przez godzinę zbierać wodę z podłogi – każdy musi dostać na głowę swój kubeł zimnej wody! :-)

    palinska.karolina@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  61. Dla mnie przede wszystkim jest to czas rodzinnych spotkań. Na spokojnie, nikt nigdzie się nie spieszy....

    Pozdrawiam serdecznie
    Justyna
    kuchennefascynacje@o2.pl

    OdpowiedzUsuń