piątek, 30 stycznia 2015

A Ty jak często jadasz poza domem?

Nie od dziś wiadomo, że uwielbiam dobrze zjeść, jednak czy naprawdę spędzam każdą wolną chwilę w kuchni? Dziś prezentując wyniki raportu "Polska na Talerzu"  przygotowanego przez MAKRO Cash & Carry, postaram się zdradzić moje nawyki dotyczące stołowania się poza domem oraz przyznać się jak często gotuję dla przyjemności.


Kubek kawy w ulubionej kawiarni, potrafi być najlepszą rzeczą jaka może mnie spotkać podczas ciężkiego dnia. Zwykle wybieram lokalne kawiarnie, posiadające niepowtarzalny klimat, ale zdarza mi się również odwiedzać te sieciowe. Wyniki badań pokazują, że większość woli jednak napić się filiżanki kawy w domowym zaciszu (ponad 20 %).




Jeżeli chodzi o jedzenie poza domem, jest to dla mnie taka sama przyjemność jak wyjście do kina, czy zakupy. Lubię wyszukiwać miłe, atrakcyjnie wyglądające miejsca, w których znajdę ciekawe, sezonowe menu. Kiedy już trafię do naprawdę smacznego miejsca, jestem w stanie wydać całkiem sporo, dlatego tego typu wyjścia zdarzają mi się raczej sporadycznie.

W tygodniu, kiedy spędzam cały dzień poza domem jadam w sprawdzonych, często niedocenianych barach mlecznych lub miejscach serwujących zestawy obiadowe w atrakcyjnych cenach. Zwykle udaje mi się zjeść pełnowartościowy obiad nie przekraczając kwoty 20zł.




Choć z raportu wynika, że spora część z nas nie jada poza domem  (aż 28,8 %), to i tak robimy to coraz częściej i coraz więcej z nas korzysta z takiej możliwości. Dobrym przykładem na ten fakt jest plebiscyt Korona Smakosza organizowany przez MAKRO, o którym pisałam przy okazji recenzji restauracji Tari Bari Bistro w Łodzi.  

Na koniec, kluczowe pytanie. Jak często gotuję dla przyjemności. Myślę, że najlepszą odpowiedzią będzie stwierdzenie, że zdecydowanie za mało!!! W tym wypadku wyniki raportu bardzo miło mnie zaskoczyły, aż 66% badanych odpowiedziało, że często gotuje dla przyjemności! Zwykle mamy na to czas nawet kilka razy w tygodniu. Większość ankietowanych najchętniej gotuje dla rodziny i swoich partnerów.

 Mi również najwięcej frajdy sprawia gotowanie dla rodziny i bliskich, ale bywa i tak, że przyrządzam coś specjalnego tylko dla siebie.
Inspiracji do potraw szukam głównie na blogach, bo wiem, że to najlepsze źródło sprawdzonych przepisów, jednak uwielbiam również zaglądać do książek, przeglądać fotografie czy czerpać pomysły na swoje dania z barwnych straganów przepełnionych po brzegi świeżymi warzywami i owocami.

4 komentarze:

  1. Ja jadam pzoa domem tak często jak często wyjeżdżam, czyli baaardzo często :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może nie jest to, aż takie częste zjawisko u mnie, ale raz lub dwa razy w tygodniu jadam poza domem, a są to zazwyczaj weekendy. Lubię to i dzięki temu odkrywam nowe smaki :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie jadam często poza domem - po pierwsze, w Danii to strasznie droga zabawa, po drugie C. uwielbia gotować i woli sam coś przyrządzić :)
    Za to jak jadę na wakacje, szaleję do woli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja poza domem jadam zazwyczaj tylko gdy gdzieś wyjeżdżam. Na co dzień zdecydowanie wolę sam coś ugotować w domu, chyba że jest jakaś specjalna okazja do wyjścia na miasto, to wtedy co innego :)

    OdpowiedzUsuń