czwartek, 25 września 2014

Królestwo pierników - Toruń

W zmianie miejsca zamieszkania najbardziej lubię to, iż wszystkie odległe do tej pory miasta znajdują się dużo bliżej. Jednym z takich miast jest właśnie Toruń, który do tej pory znałam wyłącznie z opowiadań. Dzisiejszy post nie będzie relacją, będzie natomiast zbiorem myśli, zdjęć, ciekawych miejsc i spostrzeżeń na temat tego bajecznego miejsca. Zapraszam do przeczytania mojego małego, subiektywnego przewodnika.



Toruń, a w zasadzie stare miasto (bo poza jego granicę się nie zapuszczaliśmy), okazał się naprawdę magicznym miejscem. Choć przyjechaliśmy w słoneczny, piękny dzień, pożegnał nas deszcz, który dodał wąskim uliczkom jeszcze więcej uroku. Mimo tego planując krótki wyjazd warto wcześniej mieć w zanadrzu kilka miejsc, które można odwiedzić podczas gorszej pogody.

Jeżeli, więc planujecie wycieczkę do Piernikowego Miasta, koniecznie pamiętajcie by...







I
Wynająć pokój na starówce, zdecydowanie ułatwi to realizację kolejnych punktów.
(od 40zł w pokojach wieloosobowych)

II
Odbyć długi spacer po starówce po zmroku, najlepiej rozpocząć go od lampki wina i cudownych grzanek z tapenadą w ogródku knajpki o nazwie Prowansja. Jeżeli będzie trzeba, zamówcie kolejną lampkę wraz z talerzem zakąsek. 

III
Odwiedzić restaurację Róża i Zen, którą niektórzy z Was znają z serialu "Lekarze". Zamówić pyszny krem z cukinii, grzybową, czy inną zupę poleconą przez obsługę. Do tego miejsca jeszcze wrócę w kolejnym poście, więc nie będę zdradzać więcej szczegółów.

IV
Iść do planetarium!!! Bez tego, to tak jakby Was tu w ogóle nie było. Seansów jest sporo, więc na pewno coś wybierzecie. Wygodnie będzie jeżeli bilet zakupicie kilka godzin przed planowanym seansem, pozwoli to uniknąć stania w kolejce.
(Bilet: 10-12zł)

V
Upiec swoje własne toruńskie ciastko w Żywym Muzeum Piernika. Choć całość pewno bardziej spodoba się dzieciom, muszę przyznać, że ja również świetnie się bawiłam i nauczyłam się korzystać z drewnianych form do piernika.
(Bilet: 9,50-12zł)

VI
Przywieźć pamiątkę, oczywiście najlepiej piernika, jeżeli natomiast jesteś miłośnikiem wypieków, zamiast ciastek postaw na drewnianą formę, która będzie służyła przez lata.
(Forma: 49-100zł)

VII
Wziąć udział w spacerze z przewodnikiem. Choć nie jestem zwolennikiem tego typu zwiedzania, ostatnio coraz bardziej doceniam tę formę. Na pewno dowiecie się wiele więcej niż z książki! Za kilka złotych, czeka Was ponad 2h zwiedzanie.
(Bilet: 4-6zł)


Oczywiście prócz wszystkich wyżej wymienionych punktów, zachęcam Was do poznawania miasta na własną rękę i odszukania, własnych cudownych zakątków.

5 komentarzy:

  1. O, Toruń, 'mój' Toruń! Pozdrawiam z piernikowego miasta, gdzie teraz się znajduję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam w tym roku:) Jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie śliczne zdjęcia i Wy!
    PS mam pytanko, skąd sukienka i sweterek? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy! Sweterek H&M, sukienka Promod, niestety wszystko z zeszłego sezonu ;)

    OdpowiedzUsuń