sobota, 5 kwietnia 2014

Dobrze zjedz i odpoczywaj!

Jakiś czas temu miałam okazję wyjechać w piękne miejsce. Oprócz tego, że było pięknie, było bardzo smacznie! Ale do rzeczy! Z początkiem marca zostałam zaproszona do Głęboczka do Głęboczek Vine Resort & Spa. Głównym powodem zaproszenia była rekomendacja Slow Food, jaką otrzymała tutejsza restauracja.



Ugoszczono nas iście po królewsku. Pysznego jedzenia i wina mieliśmy pod dostatkiem. I choć szef kuchni - Pan Marian Frankowski, przez cały pobyt zachwycał moje podniebienie, w pamięci zapadło mi szczególnie kilka dań. Pierogi z kaczki, pierogi z łososiem, krewetką, sandaczem i sosem cytrynowym oraz carpaccio z półgęska (muszę przyznać, że dopiero w Głęboczku spotkałam się z tym cudownym wyrobem). Każdą z potraw długo byłoby opisywać, dlatego pozwolę sobie określić je powiedzeniem, które pasuje do każdej z nich - NIEBO w gębie!



Jedzenie nie jest jedynym atutem tego miejsca, sam kompleks położony jest w tak malowniczym krajobrazie, że aż szkoda było mi stamtąd odjeżdżać. Jeziorko, pagórki, cisza i spokój. Nic dziwnego, że w takich warunkach powstają cudowne, tradycyjne dania, które zdecydowanie zasługują na przyznane im wyróżnienie.







Jeśli więc nie macie pomysłu na weekendowy wypad lub po prostu najdzie Was ochota odpocząć od gotowania i zgiełku miasta, Głęboczek na pewno Was nie rozczaruje. Będąc tam, nie zapomnijcie skosztować półgęska i korzystać z piękna otaczającej przyrody!!!

6 komentarzy:

  1. piękne miejsce, smaczne jedzenie i śliczne widoki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ah popróbowałabym takich pierożków z ogromną chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne, klimatyczne zdjęcia... aż chciałabym przenieść się tam w tej chwili! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko wygląda pięknie :> Tylko korzystać z takich dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrzucam Twojego bloga pod obserwację! (o ile mi się uda, bo ostatnio coś mi ona szwankuje... ale zaglądać będę na pewno, tak czy siak)
    Uwielbiam gotować, a u Ciebie można znaleźć fantastyczne inspiracje :)
    Zapraszam też do mnie, gdzie... motywuję do szczęścia, piszę o życiu i codziennej radości, czasem też z kuchennej strony :) Blog po wiosennych przemianach, więc na razie z postami krucho, bo ostatnio skasowałam 500postów, chcąc zacząć od zera:) (motywatordoszczescia.blogspot.com)

    Ściskam, Iga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale te pierożki smakowicie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń