poniedziałek, 16 września 2013

Warsztaty szycia eko taszek

W niedzielę miałam okazję uczestniczyć w warsztatach szycia toreb u Pani Kwiatkowskiej. Temat mało kulinarny, ale warsztaty były rewelacyjne, a taszka przyda się na dostarczanie do domu potrzebnych składników na kolejne przepisy.


Pani Kwiatkowska ma swoje małe lokum w Gliwicach na rogu ul.Gorzołki i ul. Moniszuki, wśród urokliwych secesyjnych kamieniczek. Z daleka widać, że jest to magiczne miejsce, kolory zapraszają do środka.


Po wejściu, nie wiedziałam na co patrzeć, czułam byłam w swoim żywiole, pełno bibelotów, materiałów, kwiatów. Pełno rozmaitych różności i kolorów.










Przy maszynie wcześniej siedziałam raz, dlatego nie wierzyłam, że własnoręcznie uszyję eko torbę. Kiedy zajęłam miejsce przy stole, Ewa z woollove, która prowadziła warsztaty wyjaśniła, że nie tylko uszyję zwykłą materiałową siatę, ale zrobię taką z podszewką, kieszonką wewnątrz, na zewnątrz i aplikacją. Nie wierzyłam :).

Początki były trudne, ale kiedy nitki i wszystkie rzeczy były na właściwych miejscach, szycie szło dość sprawnie. W razie problemów dziewczyny, Ewa i Kasia pomagały z maszynami.




Ja postanowiłam uszyć białą torbę z czarną podszewką, z wewnętrzną i zewnętrzną kieszonką podzielona na pół i aplikacją w postaci babeczki (od niej zaczęłam, wyszła strasznie krzywa, ale jakby co to efekt był zamierzony ;))

Kolejne cztery godziny spędziłam we wspaniałym towarzystwie, przy maszynie. Mimo tego, że pod koniec, wszystko zaczęło się sypać, złamałam nawet igłę, projekt udało się zakończyć. A o to efekty mojej pracy.




Myślę, że takie warsztaty to dobry pomysł na spędzenie wolnego dnia, warto zamiast kilku wypraw do kina nauczyć się czegoś nowego. 

W najbliższym czasie u Pani Kwiatkowskiej odbędą się warsztaty z Poskramiania drewna 100 zeta (5.10), szydełkowania 75 zeta (12.10), szycia szmacianych lal 110 zeta (19.10). Wcześniej zdarzały się też warsztaty z plecenia wianków, filcowania, tak więc u pani Kwiatkowskiej dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. 


8 komentarzy:

  1. Super sprawa takie warsztaty! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna torba! Że w Gliwicach są takie rzeczy, a wcześniej o nich nie wiedziałyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda Lolinko! No, ale nie ma przecież problemu by kiedyś wybrać się na warsztaty u Pani Kwiatkowskiej, jest tyle miejsc w Gliwicach w których mogłabyś przenocować, że ho ho! No i jeszcze musimy kiedyś do Krakowa do Beetlebits skoczyć :):)!

      Usuń
  3. Cuda!!!
    Uwielbiam takie sprawy :)
    Sama szyję ale... chętnie wybiorę się na warsztaty.
    Poczytam poplanuję i może.. sie spotkamy jeszcze kiedyś razem u Pani Kwatkowskiej:)

    extra Ci wyszła ta torba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że pisząc posta pomyślałam, że Tobie to u Pani Kwiatkowskiej by się bardzo spodobało :) Chyba się nie pomyliłam :) Może się kiedyś uda spotkać, bo jak tylko będę mieć chwilkę to na pewno jeszcze się na warsztatach pojawię :) Dzięki! :):)

      Usuń
    2. Oj nie pomyliłaś się - na pewno byłabym w raju :)
      Pozdrawiam i być może kiedyś wpadniemy na siebie u Pani od Kwiatów :)
      Pozdrowienia.

      Usuń