niedziela, 6 stycznia 2013

Gorąca, gesta czekolada

Nigdy nie lubiłam czekolado podobnych napojów z torebek. Prawie wszystkie, których próbowałam mnie zawiodły. Raz trafiłam na coś lepszego, ale cena była dość wygórowana.
 Tak więc jeśli po Świętach macie nadmiar tabliczek czekolady, warto zrobić swój mix.

Moja ulubiona czekolada to ta gęsta, nie za słodka z odrobiną chilli i z odrobiną cynamonu ♥.



Składniki (2 filiżanki espresso/1 kubeczek):
60g gorzkiej czekolady (70% miazgi kakaowej)
50ml śmietanki (30%)
100ml mleka (3,2%)
1 łyżka ciemnego kakao
3 łyżeczki cukru
szczypta chilli
szczypta cynamonu



W kąpieli wodnej podgrzewamy śmietankę z mlekiem. Do gorącego mleka wrzucamy połamaną w kostki czekoladę i mieszamy trzepaczką. Dodajemy kakao i cukier (wedle uznania) oraz chilli.
Kiedy czekolada jest odpowiednio gęsta, a składniki się połączyły przelewamy do kubka lub do małych filiżanek. Z wierzchu posypujemy cynamonem.

Jeśli wolcie bardziej płynną czekoladę dodajcie więcej mleka.
Jeśli jesteście fanami słodkiej, pomińcie kakao lub dodajcie więcej cukru.
Możecie też wykorzystać bitą śmietanę i wszystkie inne dodatki, które lubicie.




22 komentarze:

  1. A na wąsach zawsze może zostać odrobina tej pyszności na później ;-) Czekoladopodobna czekolada w torebkach? A co to za cudo? U mnie w sklepach są takie 'kostki' czekoladowe z patyczkiem. które można wmieszać do mleka, pycha, ale wiadomo, co własnej roboty to własnej roboty.

    Pozdrawiam serdecznie

    Dybka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) O tak, choć lepiej zjeść tak by nic na wąsach nie zostało. Chodzi mi o te wszystkie 'gorące czekolady', które są bardziej jak kakao niż jak czekolada. Z patyczkami się też spotkałam, nawet sama kiedyś robiłam :)

      Usuń
    2. O fajny pomysł samemu zrobić patyczki! Tylko skąd wziąc patyczki, jeśli się ich ze sklepu pokryjomu z lodówki z lodami nie zachyli? :P

      Usuń
    3. Na allegro są o np tu http://allegro.pl/patyczki-drewniane-200-szt-i2907535149.html (choć w sumie 200szt. to dużo :)), kiedyś też ktoś znalazł takie drewniane łyżeczki, ale ja do nich nigdy nie dotarłam.

      Usuń
  2. Ale to musi być pyszne :P) Taką czekoladę piłam tylko z saszetki, firmy Mokate. Domowa musi być bez porównania lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic lepszego nad prawdziwą gęstą czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm ja też taką uwielbiam, delikatnie zaostrzoną:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma to jak czekolada z czekolady, a nie proszku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozpływam się, kiedy na nią patrzę :) Również nie przepadam za gotowcami, które ani odrobinę nie przypominają czekolady, a bardziej kakao. Twoja czekolada wygląda pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie takie samo o tych gotowcach, choć kiedyś zakupiłam gotowca z linta i był całkiem niezły!

      Usuń
  7. czekolady z torebek są beznadziejne, nawet bym ich czekoladami nie nazwała, ale taka domowa jest super, jeszcze z bitą śmietaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę bez bitej śmietany, choć przychodzą dni gdy wypije tylko z nią!

      Usuń
  8. coś wspaniałego:)
    to jest czekolada, a nie jakieś torebkowe badziewie!;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekoladowa rozpusta, ach :) Idealna na taki dzień jak mój dzisiejszy, w notatkach, a za oknem biało i zimno :)
    A! Kubek ma bardzo gustowne wąsy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też preferuję gęstą czekoladę z takimi dodatkami z pewnością była pyszna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A wiesz że faktycznie tabliczek czekolady u mnie pod dostatkiem, chyba sobie taką zrobię, koniecznie słodką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super czekolada z wąsiskami :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rozkosze podniebienia, nic dodać nić ująć

    OdpowiedzUsuń
  14. Pychotka :) nie ma to jak gorąca czekolada! najlepsza ze skórką pomarańczową!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale rozkoszny wąsik :)
    Co do czekolady, widzę, że się zgadzamy, gęsta, domowa i nie za słodka. Dodatek chilli i cynamonu też mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń