poniedziałek, 10 grudnia 2012

O 'Smaku'

'Smak'
Liczba stron: 144
Liczba przepisów: 23



Moje pierwsze wrażenie: Cudo! Chcę mieć i koniec kropka, tylko nie mam tyle pieniędzy!

Cena: 22zł / początkowo jest dla mnie szokiem, odkładam magazyn na półkę i staram się o nim zapomnieć. Cena wydaje się natomiast przystępna, gdy dowiaduję się, że jest to kwartalnik.



Jak już pisałam w jednej z wcześniejszych recenzji bardzo cenię sobie estetykę książek, tak samo sprawa ma się z magazynami.

Od strony graficznej
+ Smak ma piękną okładkę, piękne logo (autorstwa Jakuba Jezierskiego), wydany jest na matowym papierze, co daje mi jeszcze więcej radości. 
Większość stron opatrzonych u góry logiem, to prawdziwa rozkosz dla 'wrażliwej duszy', każdy tekst zakończony trzema kropkami, a felieton opatrzony szkicowym portretem autora! 
- Nie podoba mi się nakładanie zdjęć, jednego na drugie przy felietonach, zupełnie nie rozumiem tego zabiegu (dla mnie magazyn najwięcej na tym traci).







Od strony merytorycznej
+ Dużo tekstu. Mi przeczytanie na spokojnie, nie spiesząc się zajęło kilka wieczorów. 
Wspaniały wywiad z Edwardem Dwurnikiem, ciekawy tekst o zakazanych daniach. Spodobał mi się fotoreportaż i tekst o 5 wnętrzach kuchennych, prostych, a mimo to niezwykłych, nietypowych. Kolacja z 'sarną na dachu', pełna pięknych fotografii i ciekawych przepisów.
- Rozczarował mnie felieton Deptuły. Dla mnie jest jednym z tych, które zaczynam czytać kilka razy od początku i nie potrafię się skupić na treści. Zajmuję jednak 1 z 144 stron, więc o nim zapominam. 





Zdjęcia z kolacji na dachu należą do moich ulubionych.

Czy warto zakupić?
Nasuwa mi się taka myśl, że 'Smak jest nie tylko dla gotujących, a (może nawet) głównie dla jedzących, dla ludzi poszukujących rozkoszy w jedzeniu i w życiu.
Zastanawiam się, jaki będzie kolejny numer. Boję się, że kolejna okładka mnie rozczaruje, bo nie mogę wyobrazić sobie piękniejszej niż tej z pierwszego numeru.

Polecam wszystkim, którzy cenią sobie dobrą oprawę graficzną i ciekawe teksty. Odradzam tym, którzy w magazynie o jedzeniu szukają głównie przepisów i nie ma dla nich znaczenia cała reszta.

Ja osobiście postanowiłam zrezygnować z zakupu pisma o architekturze na rzecz tego cuda, czekam na numer drugi :)!

16 komentarzy:

  1. Dzięki Głodomorku za recenzję. Choć bardziej interesuje mnie Twoja opinia o KUKUBUKU. Okładka tegoż wygrywa dla mnie w przedbiegach! Widziałam wczoraj na półce w kiosku i już prawie miałam w ręku, ale pomyślałam, że najpierw zapoznam się z Twoim zdaniem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dominiko :) Dziś zabieram się na spokojnie za KUKBUKa, więc na pewno do końca tygodnia i o nim napiszę :) Okładki podobają mi się obie, ale zimowa śnieżna aura sprawiła, że moje serce podbiła ciepła okładka SMAKu, czuć tu ostatnie ciepłe dni lata/jesieni :).

      Usuń
  2. Pięknie wydana. Szkoda jedynie, że cena jest tak wysoka ale za kwartalnik i za treść w środku jest tego warta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem ciekawa kolejnych numerów, zarówno Smaku jak i Kukbuka. Jutro sobie pogadamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Parę dni temu miałam tę gazetę w ręku, tylko przeglądałam, ale od razu mi się spodobała :) Szkoda, że nie miałam okazji mocniej się w nią zagłębić, poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Ci dziękuję za recenzję. Oj tak, grafika zdjęcia i przepisy - to wielkie plusy tego magazynu. Moje serce zdobył jednak Kukbuk, może dlatego, że zaznaczyłam sobie więcej przepisów do wypróbowania. I taka różnica - po przeczytaniu Smaku nie biegłam od razu do kuchni a po lekturze konkurencji - od razu chciałam teraz natychmiast już coś ugotować:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. a właśnie, tak mi się teraz przypomniało - kupiłam też Art& Decoration i ... chyba ostatni raz kupiłam na poczet Smaku i Kukbuk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KUKBUK jeszcze przede mną, ale już zdążyłam zauważyć, że faktycznie jeżeli chodzi o przepisy to jest ich więcej i bardziej kuszą. Zobaczę czy coś się zmieni po przeczytaniu :)
      Mi się własnie skończyła jedna prenumerata i podjęłam decyzję, że nie będę jej kontynuować, a pieniążki pójdą w to co Twoje: Kukbuk i Smak :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  7. Właśnie jestem po wstępnym czytaniu Kukbuka i Smaku i muszę przyznać, że dla mnie Smak zdecydowanie wygrywa. Wywiad z Dwurnikiem i tekst o zakazanym daniu z tego biednego ptaszka rzeczywiście świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć Gosiu, że ktoś podziela moje zdanie! Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  8. prezentuje się bardzo fajnie, na święta mógłby mi ktoś kupić, muszę znaleźć Mikołaja:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Z ciekawością przeczytałam Twoją recenzję:)
    Pokazuje, jak bardzo różnią się gusta: np. Tobie podobał się wywiad z Dwurnikiem, mnie-wcale:)

    Wczoraj pisałąm swoją recenzję, pozwolę sobie zamieścić link: recenzja magazynu Smak.

    Dobrze,że jest tyle wydawnictw różnych, każdy będzie mógł wybrać coś dla siebie:)
    ps. tak, matowy papier też mnie rajcuje;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz rację, każdy woli co innego i dobrze, że na rynku jest coraz większy wybór takich czasopism! Oh papier jest boski! :) Pozdrawiam również!

      Usuń
  10. Przeglądałam w Empiku, ale nie zdecydowałam się. Na razie zaglądam na stronę internetową Smaku

    OdpowiedzUsuń
  11. w żółtym szaliku jestem ja :)
    a dżemem chętnie się podzielę, jest taki pyszny! <3

    OdpowiedzUsuń