wtorek, 18 grudnia 2012

O 'Kukbuku'

'KUKBUK'
Liczba stron: 200
Liczba przepisów: 69



Moje pierwsze wrażenie: Piękna okładka, bardzo chwytliwa, pomysłowa nazwa, grubszy i tańszy niż Smak!
Cena: 15zł / dwumiesięcznik



Od strony graficznej
+ Klimatyczna okładka, złota litera 'B' w nazwie dodaje jej jeszcze więcej szyku (♥).
Piękne grafiki Oli Niepsuj poprzedzające każdy dział (śniadanie, obiad, kolacja), szkoda, że jest ich tak mało! Dużo apetycznych zdjęć, bardzo różniących się stylem.
Piktogramy przy przepisach opisujące czas przygotowania, liczbę porcji, są przyjemnym smaczkiem graficznym.
- Piękno gazety i spokojne czytanie zdecydowanie zakłócają reklamy, miałam wrażenie, że jest ich więcej niż samej treści. Stron z (niestety głównie mało ciekawymi) reklamami naliczyłam aż 25!





Od strony merytorycznej
+ Zaciekawiła mnie rozmowa z Etgarem Keretem, spodobał mi się ubogi w treść mini fotoreportaż 'W kuchni z Maciejem.Z'.Ciekawy tekst o nalewkach, gąskach i jabłkowym sadzie. Jeśli chodzi o przepisy, zdecydowanie najbardziej przemawiają do mnie przepisy blogerek, propozycje do bento oraz zestawienie trzech stołów wigilijnych (dla 2, 4 i 8 osób).
- Nie zachwyciła mnie (chyba najdłuższa w magazynie) rozmowa z Maksem Cegielskim. Lekko oburzył mnie i zdziwił wstęp, mimo wszystko dobrego tekstu Macieja Nowaka 'Ekofrajerzy'.
Ogólnie czuję lekki niedosyt po przeczytaniu całego magazynu.






Na koniec trochę reklam :)




Czy warto zakupić?
Mam mieszane uczucia. Uważam, że zdecydowaną przesadą są zbyt częste, meczące i brzydkie przerywniki reklamowe. Przepisy są ciekawe, ale tylko kilka wzbudziło we mnie większy entuzjazm. Ogólnie wszystko prócz tego mi pasuje, zastanawiam się tylko, kto jest docelowym adresatem czasopisma? 
Czy właśnie tak jak pisze Maciej Nowak 'magazyn adresowany jest właśnie do modnej i dobrze sytuowanej klasy średniej', mieszkającej na strzeżonych osiedlach? (oczywiście traktuję to z przymrużeniem oka), mimo to lekko się zrażam (i to już na 21 stronie).

Podsumowując, marzy mi się by kolejny numer posiadał połowę mniej i lepszej jakości reklam, w obecnej wersji KUKBUK niestety mnie rozczarował.

 Choć następny numer kupię, z większą niecierpliwością będę oczekiwała nowego 'Smaku'. 

10 komentarzy:

  1. Muszę się z TOba zgodzić, niestety... "Niestety", gdyż bardzo oczekiwałam na Kukbuka i mocno mnie rozczarował. Bardzo dokładnie przeglądałam go w MPiKu ( robiłam 3 podejścia:-)) i ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup. Wolę te 15 zł spozytkować winny sposób. Może kolejny numer będzie ciekawszy..???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo go oczekiwałam, dlatego aż mi szkoda, że nie znalazłam w nim tego czego szukałam!

      Usuń
  2. Mnie też nie porwał KUKBUK. Po takiej promocji spodziewałam się czegoś więcej, a tak naprawdę to niestety uważam, że nie można wynieść wiele z tej gazety. Może kolejny numer będzie lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuu, a taka piękna okładka. No cóż, nie mieszkam na strzeżonym osiedlu, a moja kuchnia jest bardzo daleka od magazynowego ideału, nie interesują mnie też krzesełka dla dzieci za ponad 500 złotych, więc może pierwszy numer nie dla mnie... :) Dziękuję za Twoją ( i Dziewczyn) opinię. Wydam 15 złotych na składniki na pyszny obiad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pyszny obiad zamiast Kukbuka to najlepszy pomysł! Może kolejny numer będzie dla nas bardziej przydatny ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. jeśli chodzi o stronę wizualną to fajne to to jest ;) zobaczymy jak w praktyce

    OdpowiedzUsuń
  5. ja kupiłam, ale jeszcze do niego nie zasiadłam, może w święta, ale ta ilość reklam mnie także rozczarowuje :(

    OdpowiedzUsuń
  6. też kupiłam, choć dopiero wczoraj i zdążyłam jedynie rzucić okiem. od strony wizualnej jestem zachwycona, zobaczymy co będzie, kiedy przysiądę by poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prasa rządzi się swoimi prawami - bez reklam nie ma magazynu. Zamiast więc oczekiwać mniejszej liczby stron reklamowych, należy KukBuk'owi życzyć ich jak najwięcej. Inaczej szybciej zniknie, niż się pojawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimie,
      Doskonale sobie zdaję sprawę jakimi prawami rządzi się prasa. Myślę jednak, że na dłuższą metę nie chodzi tylko o zarobek z reklam, ale także ze sprzedaży. Tak więc, nie mogę życzyć Kukbukowi jak najwięcej reklam. W magazynie musi być zachowana ich ilościowa równowaga, a także estetyka, która nie odstraszy potencjalnych czytelników. Moim zdaniem brak tej równowagi może również doprowadzić do szybkiego zniknięcia z rynku.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń