sobota, 24 listopada 2012

Gliwicka magiczna Czekoladziarnia

W brzydką zimną środę wybrałam się z Kasią do Czekoladziarni. Lokal znajduję się w samym sercu miasta na ul.Krupniczej 12. 



Z zewnątrz nie wygląda zbyt zachęcająco (przynajmniej o tej porze roku, kiedy okno jest wiecznie zaparowane), ale już raz tu byłam, więc wiedziałam, że jest tu fantastycznie.



Na barze Patera z ciastem czekoladowym.

 Ciastka Belli.


Gdy tylko przejdzie się przez próg, ukazuje się cudowne wnętrze. Zachowały się tu secesyjne kafle, z tego co wiem wnętrze jest wpisane do rejestru zabytków. Cała reszta, zachowana jest w podobnym klimacie. Masywny bar z ciemnego drewna, a nad nim nastrojowe lampy. Okrągłe stoły nakryte koronkowymi obrusami, a przy nich ciężkie, ciemne, różnorodne krzesła. Pięknie! Wymarzone miejsce na nastrojowe spotkanie we dwoje, czy na poranne schadzki z przyjaciółmi.



Wybieramy stół pod oknem, siadamy i bierzemy się za wertowanie menu, które leży na każdym ze stołów.
Szybko decyduję się na małą gorzką czekoladę (5,30zł) z dziką różą (60gr), Kasia natomiast wzięła małą gorzką czekoladę z malinami i bitą śmietaną. Obie zamawiamy ciasto czekoladowe od Good Cake (5,50zł). Będąc wcześniej kosztowałam ciastek Belli, również produkcji Good Cake (2,90szt.).



Czekolada podawana jest w towarzystwie ziarna kakao. Jego smak jest niepowtarzalny, choć oglądając krótki materiał filmowy o Czekoladziarni wiem, że wiele osób go nie zjada. Mała porcja czekolady to zaledwie 50ml mimo to jest w zupełności wystarczająca. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o samym procesie powstawania czekolady w Czekoladziarni i zerknąć do środka okiem kamery, koniecznie obejrzyjcie ten film.

Ciasto czekoladowe, podawane jest w towarzystwie bitej śmietany. Jest rewelacyjne. Z wierzchu 'chrupka' skorupka, a wnętrze niesamowicie wilgotne i bardzo, bardzo czekoladowe.


 Po jakimś czasie decydujemy się na kolejne zamówienie, tym razem biorę białą kawę (7,50zł) i czereśnię w czekoladzie (1,50zł). Kasia tym razem decyduje się na herbatę z malinami i pralinkę red baron.




Przy barze w gablocie prezentuje się dosyć spory wybór pralinek, można również zakupić tabliczkę czekolady z Manufaktury Czekolady.





 Ziarna kakao, kawa i (chyba) dzika róża.


 A w tych urządzeniach miesza się pyszna czekolada. 

Drugiego pomieszczenia niestety po raz kolejny nie odkryłam, w pierwszym czuję się tak dobrze, że mogłabym stąd nie wychodzić :).

Jeśli jesteście z Gliwic lub okolic, albo jeśli zdarza się Wam tu bywać, koniecznie musicie odwiedzić to miejsce. Dieta i niechęć do czekolady nie jest usprawiedliwieniem, musicie zobaczyć te zabytkowe kafle!! 

21 komentarzy:

  1. Mieszkam niedaleko Gliwic.... Nie spodziewałam się ze takie miejsca są tak blisko... ok 45 minut drogi samochodem.. muszę chyba nadrobić zaległości bo kusisz mnie już trzecim miejscem by wybrać się do Gliwic :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będę mogła kusić jeszcze nieraz by odwiedzić Gliwice :)

      Usuń
  2. to miejsce z pewnością ma swój urok... lubię takie leniwe knajpki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, wnętrze jest przepiękne :) A z takimi pysznościami jest jeszcze lepiej! Już nie mogę się doczekać naszego kolejnego wyjścia, żeby spróbować czegoś dobrego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie mogę się doczekać! :)

      Usuń
  4. po ostatnich zachwytach Twojej współbiesiadniczki - zadzwoniłam dziś do Czekoladziarni i miły głos męski zarezerwował nam stolik na 15tą!
    ależ sie cieszę!!!!!
    dzięĸi za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się cieszę, ze komuś przydały się nasz relację :)!!

      Usuń
  5. Witam!
    Twój blog został wyróżniony przeze mnie w Liebster Blog.Więcej informacji na moim blogu:http://www.biteofpassion.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie potrafiłabym oprzeć się pralinkom i gorącej czekoladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniałe miejsce, takie z klimatem, duszą. Kafle są głównym elementem dekoracyjnym! No i co to za pyszności tam podają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Głodomorku,
    fantastyczne miejsce!
    Będąc w Gliwicach koniecznie tam pójdę, bo po Twojej relacji bardzo mnie do tego zachęciłaś.
    Dziękuję za tę wskazówkę!

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
    E.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne miejsce, niestety w Opolu takiego nie mamy... :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale klimat!! Dobrze, że z Krakowa jest blisko do Gliwic :)

    OdpowiedzUsuń
  11. http://stula.blog.pl/
    miejsce magiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się nie zawiodłaś!! :)

      Usuń
  12. wspaniałe miejsce! śliczne wnętrze no i oferta, która wręcz oszałamia czekoladowością :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę znaleźć jakiś dobry pretekst, by wyrwać się do Gliwic. Niby niedaleko, ale zebrać się trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe miejsce! Nie byłam jeszcze w gliwicach, a to jest BARDZO dobry pretekst by tam pojechać. Aż ślinka cieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak czesto bywam w Gliwicach i nie wiem jakim cudem przeoczylam to miejsce !
    Kolejnym razem jak bede w Polsce napewno odwiedze Czekoladziarnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz odwiedzić to klimatyczne miejsce :)!

      Usuń