piątek, 19 października 2012

Suflet z powideł Lucyny Ćwierczakiewiczowej

We wtorek trafiła w moje ręce książka '365 obiadów' L.Ćwierczakiewiczowej. Pierwsze co, bardzo spodobał mi się sposób w jaki były napisane przepisy. No i tak natknęłam się na suflet.

 Sufletu nigdy nie próbowałam robić, nie wiem jaki ma być po 'upieczeniu'. Postanowiłam jednak spróbować, tym bardziej, że przepis wydawał się dosyć oryginalny w swojej prostocie (tylko 3 składniki i brak mąki - z takim się nigdzie nie spotkałam).


Składniki (1 porcja)
jajko
20g cukru ( następnym razem dałabym tylko 10g)
duża łyżka powidła malinowego
+
odrobina masła






Nagrzewamy piekarnik do 180st C.

Oddzielamy żółtko od białka. Żółtka ucieramy z cukrem, następnie dodajemy dżem. Kiedy masa jest gotowa, ubijamy białka na sztywna pianę i przekładamy do całości. Wszystko delikatnie mieszamy.

Kokilkę natłuszczamy masłem i napełniamy masą. Wkładamy do rozgrzanego pieca i pieczemy ok. 15 minut.

(przepis odbiega od książkowego, w moim suflecie zabrakło araku oraz posypki z siekanych migdałów i cukru).

W środku suflet był piankowaty, zdawał mi się lekko surowy. Jednak czy nie o to chodziło? Nigdzie nie spotkałam się z przepisem, który składałby się tylko i wyłącznie z tych 3 składników, więc nie wiem czy wyszło dobrze.

A jakie są Wasze sufletowe doświadczenia?


27 komentarzy:

  1. No Głodomorku wymiatasz :) Pięknie wyszło, ja dodam od siebie, że warto po przełożeniu masy, wytrzeć rant kokilki co by suflet ładnie się wspinał a nie czepiał :) Ćwierczakiewiczowoa jest super, choć jak czytałam wredne z niej babsko nieco było. zachęcam do poznania zyciorysu sławnej kucharki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, za wskazówki! Przy kolejnym suflecie wykorzystam :) A za lekturę o Ćwierczakiewiczowej zaraz się zabieram!

      Usuń
  2. Tak niewiele składników, a tak imponujący efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No brawo! Nie opadł, choc lubi..Powinniśmy wracać do naszych kulinarnych autorytetów a nie tylko Julia Child i współczesne sławy. Super że to promujesz..

    OdpowiedzUsuń
  4. pieknie ci wyrósł, jestem pod wrażeniem!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudo!!!! Koniecznie do spróbowania, bo lubię suflety!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje doświadczenie na razie zerowe.. ciągle się do tego zabieram ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski :) Zdolniacha, suflety podobno bardzo łatwo opadają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ćwierczakiewiczowa jest super, mam jej książkę kucharską w nowym wydaniu ze zdjęciami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to nawet nie wiedziałam, że takie wydanie istnieje! Ja mam z 1985 roku :) Nie ma nawet obrazków, ale czyta się genialnie :)

      Usuń
  9. wygląda smacznie :> też jeszcze nie próbowałam robić sufletu nigdy. Brak mi takiego naczynia do sufletu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elficzna! Jakbyś szukała takiej kokilki to ja swoją kupiłam w Ikei za ok 7zł :)

      Usuń
  10. Super pomysł na obiad ;) Zwłaszcza dla mnie, bo uwielbiam słodkości :)
    Ps. Zapraszam na konkurs halloweenowy na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie jadłam i nie przygotowywałam sufletu, ale wg mnie Twój wyszedł Ci cudnie :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Głodomorku, mam teraz ochotę na taki suflet!:)) genialny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety... doświadczeń w przygotowaniu sufletów u mnie brak :(! Postaram się to jednak nadrobić;)!

    OdpowiedzUsuń
  14. ale super wyszedł:) jaka szkoda, że jeszcze nigdy nie jadłam sufletu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie ci wyrósł! Ja jeszcze nigdy nie robiłam, ale może kiedyś się odważę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda cudownie :) Pięknie wyrośnięty suflet, a sam przepis interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie zabierałam się za suflet przerażona opiniami, że jest bardzo trudno uzyskać dobry idealny efekt. Twój wygląda dobrze, taki wyrośnięty!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veronico, nie ma co się zniechęcać! Trzeba próbować ;)

      Usuń
  18. Pięknie Ci wyszedł :) Też ostatnio myślę o suflecie, ale raczej w wersji wytrawnej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie robiłam sufletu, bo się go najzwyczajniej w świecie boję. Twój wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gin nie bój się! Wyjdzie albo nie, świat od tego się nie zawali! Co najwyżej jedno jajko pójdzie na straty :) Pozdrawiam

      Usuń