sobota, 15 września 2012

Good cake - relacja z kursu cupcakeów

W środę miałam okazję uczestniczyć w kursie pieczenia i dekorowania cupcake'ów.
W niedzielę postaram się zaprezentować poznane przepisy natomiast dziś zapraszam Was na relację.






Warsztaty odbywały się przy ul.Daszyńskiego 60 w Gliwicach. Samo znalezienia miejsca pomimo tego, że jestem mieszkanką Gliwic sprawiło mi troszkę kłopotu. Jednak po kilku minutach udało mi się trafić.

Na sali czekał na nas obficie zastawiony stół. Znajdowały się na nim wszystkie potrzebne akcesoria i produkty do zrobienia tych małych cudeniek. 

Warsztaty prowadziła Bella, która jest rodowitą Szkotką, niesamowicie miłą, ciepłą i sympatyczną osobą.
Na początek, każda z uczestniczek powiedziała kilka słów o sobie i powodzie, który sprowadził nas do good cake. By było nam łatwiej się komunikować, Bella każdemu rozdała naklejkę, na której każda z nas napisała swoje imię i dumnie nosiła na piersi. 

Bella nasza mistrzyni cupcak'ów :)



Kiedy każda z nas miała już naklejkę, zabrałyśmy się za przygotowanie waniliowych cupcake'ów. W między czasie Bella zdradziła nam kilka swoich trików, które na pewno jeszcze nie raz wykorzystam!



Kiedy waniliowe cupcake'i siedziały w piecu, przygotowałyśmy wersję czekoladową ( mnie te smakowały najbardziej!).


Kolejnym zadaniem było przygotowanie lukru / kremu maślanego, przy którym miałyśmy trochę kłopotu, ale jak się okazało ktoś kto zna się na pieczeniu i dekorowaniu potrafi naprawić takie drobne awarie :) 
Tak więc udało nam się przygotować krem kakaowy, niebieski, różowy oraz skorzystałyśmy z wcześniej przygotowanego przez Belle zielonego.





Kiedy cupcake'i przestygły, zabrałyśmy się za dekorowanie. 
Do tej pory miałam z kremami ogromny problem, jednak Bella zaprezentowała nam patent na nakładanie kremu do rękawa (zawsze przy tej czynności dawałam plamę, więcej kremu lądowało wszędzie dookoła tylko nie w rękawie! teraz to już nie będzie problem!) oraz zaprezentowała jak dekorować szpachelką. 














Moje cupcake'i!

Ostatnie zadanie dało nam ogrom zabawy. Zdobiłyśmy: żelkami, kokosem,orzechami w czekoladzie oraz ciasteczkami. Wszystkie były prześliczne!

Na koniec każda z nas zapakowała swoje śliczne cupcake'i w pudełko by spałaszować je w domowym zaciszu.

Dopiero w domu skosztowałam babeczek. Były pyszne! :)
Sam kurs to idealny pomysł na spędzenie miłego i inspirującego popołudnia samemu lub w towarzystwie przyjaciółki, mamy, czy córki.
Gorąco polecam i zachęcam do wzięcia udziału!




Jeśli chcielibyście uzyskać więcej informacji zapraszam Was na stronę good cake!

28 komentarzy:

  1. Piękne te Twoje cupcake'i. Jak i cały blog. Pozdrawiam i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie się zastanawiałam czy kupić na gruponie ten kurs dekoracji ale w końcu jakoś się nie złożyło :( A tak fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale Ci zazdroszczę! piękne babeczki i na pewno pyszneee <3

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się koniecznie wybrać na taki kurs, niekoniecznie cupcake'sów ale ogólnie! Przygotowywanie w gronie innych kursantów, pod okiem specjalisty, to musi być mega zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Olu, warto przeżyć coś takiego. Ja mam nadzieję, że niedługo znowu wezmę w czymś udział :)

      Usuń
  5. Wyglądają cudnie :) No, to teraz jestem cupcake'owym mistrzem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dekorować szpachelką.... ja zawsze wiedziałam, że dekorowanie ma coś z murarki :) a że mam dwie lewe ręce do takich czynności zawsze mówię pas. Ciekawe czy mi by takie warsztaty choć troszkę pomogły ukryć indolencję własną...:P pozdrawiam kami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko takową zakupię, to postaram się pokazać jak to robić. Choć miałam z tym troszkę problemu. W każdym razie chodzi o taki sposób jak jest nałożony lukier na tym pierwszym zielonym cupcake'u. Myślę, że każde warsztaty i ćwiczenia pomagają. A dodatkowo, można zobaczyć, jakich narzędzi używa ktoś, kto profesjonalnie się tym zajmuje, a przekonałam się na własnej skórze, że ma to ogromne znaczenie / i wcale materiałowy rękaw nie jest najlepszy, obecnie planuje zakup takich jednorazowych :).

      Usuń
  7. Czekałam na relację :) Fajnie, że się warsztaty udały. A babeczki wyszły cudne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu były przepyszne i sama muszę przyznać, że piękne :)! A warsztaty rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że akurat nie byłam wtedy w Polsce, mogłoby być super ;) Btw, mieszkałam kiedyś na daszyńskiego jak byłam jeszcze raczkującym szkrabem, fajnie byłoby odwiedzić tę ulicę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę! sama bazuję na filmikach, ale przygoda z dekorowania "na żywo" to na pewno inna bajka :)
    A przekładania kremu do rękawa chyba nigdy nie opanuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będę miała chwilkę i zakupie jednorazowe rękawy, to postaram się zamieścić instrukcję ;)

      Usuń
    2. Z niecierpliwością czekam na instrukcję, bo w moim przypadku też część kremu zawsze ląduje poza rękawem :)

      Usuń
    3. Rękawy już mam, na piątek szykuje się tort, więc myślę, że do kilku dni pojawi się instrukcja! :)

      Usuń
  11. Ale czadowe! Ja idę na ten kursik w październiku, już się doczekać nie mogę po takiej relacji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny kurs, można się czegoś nauczyć i jednocześnie miło spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do pozazdroszczenia, zdecydowanie. Piekności babeczkowe <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie się prezentują, nie mogę doczekać się przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale super przeżycie! same piękne dzieła wam powstały. aby się przykolegować i zajadać!
    pyszna relacja ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie tak móc wziąć udział w takich warsztatach, zazdroszczę:) a twoje babeczki, cudne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajna inicjatywa, widać, że spotkanie było udane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne babeczki ; ) Wspaniale jest zrobić takie warsztaty ! Zazdroszczę ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Alu, miałaś wrzucić przepisy, które skrupulatnie zanotowałaś, a niestety ich nie widzę :( Honorata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honoratko wysłałam Ci maila, jednak podaje jeszcze raz linka do cupcake'ów czekoladowych z kursu http://aleglodomorek.blogspot.com/search/label/cupcake%27s. Ja przedstawiłam je w wersji mini, ale masa starczy na 6 normalnych babeczek.

      Usuń
  20. wszystko pięknie, ladnie, ale czy tylko mnie gryzie słowo "cupcake"?
    można było napisać "babeczka" i z deklinacją nie byłoby problemów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Anonimie, jeśli możesz następnym razem się podpisz, bo było by miło gdybym wiedziała do kogo się zwracam.

      Owszem wystarczyłby napisać babeczek (też wolę używać polskich określeń), jednak kurs wyraźnie dotyczył pieczenia cupcake'ów!! Sama piekarnia Good Cake specjalizuje się w angielskich wyrobach i tak też nazywają swoje 'babeczki', ponieważ pieką je według angielskiej receptury (takiej też się uczyliśmy na kursie). Cupcake to po prostu tradycyjna nazwa tego konkretnego wyrobu. I takiej nazwy używam, gdy piekę babeczki na wzór receptury z kursu.

      Tak więc, mam nadzieję, że aż tak ta nazwa Ci nie przeszkadza, bo w dalszym ciągu kiedy piekę cupcake'i, albo muffiny mam zamiar te rzeczy nazywać po imieniu (bo i te się od siebie różnią). Natomiast jeśli upiekę babeczki, a wyraźnie autor przepisu na którym będę się wzorować nazwie je babeczkami, ja też je tak nazwę. A z deklinacją chyba nie jest tak źle :) Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń