wtorek, 31 lipca 2012

Mus śliwkowy

Od kilku dni leżały u mnie w domu małe śliweczki które dostałam od babci. Nie chciałam piec ciasta bo z owocami szybciej się psuje, a ja nie miałabym kogo nim częstować. Otwarłam więc starą książkę kucharską mamy ('Dobra Kuchnia' wydawnictwa WATRA).

Znalazłam dosyć ciekawy przepis, jednak trochę go zmieniłam, użyłam śmietany zamiast ubitych białek oraz zredukowałam cukier, ponieważ moje śliwki były bardzo słodkie.



Składniki:
kilka małych słodkich śliwek (ok.40g)
2 łyżki cukru
odrobina śmietany 36%
1,5 łyżeczki żelatyny




Śliwki myjemy, wyjmujemy z nich pestki. Wkładamy do rondelka z cukrem i odrobiną wody i gotujemy, aż uzyskamy piękny czerwony mus. Następnie przecieramy mus przez sitko, tak by pozbyć się skórek.

Następnie ubijamy odrobinę śmietany i dodajemy ją do przetartego musu. 

W odrobince gorącej wody rozpuszczamy żelatynę i dodajemy do naszego owocowego przeciery. Mieszamy.

Przelewamy do szklanki i wkładamy do lodówki na ok. 2h.




20 komentarzy:

  1. Robię czasem taki mus - smakuje przepysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę samą książkę. Piękny kolor ma ten mus

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie łączyłem śliwek ze śmietaną, ale wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skądś kojarzę stronę z tej książki... może kiedyś mi wpadła w ręce?
    Uwielbiam wygrzebane i zapomniane przepisy, mus wygląda tak aksamitnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Posypany cynamonem? :) Musu owocowego jeszcze nie robiłam :) Jedynie czekoladowo-bananowy :) A Ty cały czas kusisz mnie to mlekiem malinowym, to musem śliwkowym... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posypany karmelem z wanilią (takie te słodkie przyprawy w młynku -chyba z KOTANYI)

      Usuń
  6. Jak to nie miałaś kogo poczęstować. Ja bym zawsze chętnie wpadła na ciasto owocowe;-) A mus fajny. Nie spodziewałam się, że będzie miał od śliwek taki ładny różowy kolor. Bardziej stawiałam na coś zgniło różowe, więc pozytywna niespodzianka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah gdybym wiedziała wcześniej, że z chęcią byś wpadła upiekłabym nawet dwa ;)

      Usuń
  7. Głodomorku,

    Jaka old-school'owa książka! Bardzo fajna, bo z klimatem.
    A mus wygląda na bardzo apetyczny, aż nabrałam ochoty na śliwki.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaskoczyłaś mnie głodomorku, widać i ze śliwek można robić mus, przepis znakomity na pewno skorzystam ! Wygląda wyśmienicie !

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie, śliwkowy szał się zaczyna, więc z chęcią zrobię taki mus w sezonie na węgierki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliwkowego musu jeszcze nigdy nie jadłam, zdjęcia są tak apetyczne, że właśnie poczułam zapach rozkrojonej śliwki! Jak fajnie, że dziś jadę na wieś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy pomysł, gdyby nie przepis, pewnie nie podejrzewałabym, że ze śliwek można uzyskać taką konsystencję:)

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  12. A to dlaczego? Wiesz już, co źle zrobiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak wyszło bo przepis był mi przekazany ustnie, w dodatku ilość mąki nie była zbyt ściśle określona :)

      Usuń
  13. Pierwszy raz widzę coś takiego! W życiu nawet nie słyszałam o musie śliwkowym.:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam wszystko co śliwkowe :) Więc i ten mus na pewno mi posmakuje :)

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  15. moja mama tez ma te ksiazke i zdarzało mi sie z niej korzystac.a przy okazji .. Paclan robi warsztathy jesienią (ostatnie w Gdańsku były podobno rewelacyjne) i m.in do wyboru są Katowice, wygra miasto pod warunkiem ze bedzie najwiecej glosow, moze sie ktos przylaczy? na śląsku nic sie nie dzieje, moze chociaż raz u nas jakies warsztaty się odbęąa. https://www.facebook.com/events/446620332049867/446622018716365/?comment_id=446667795378454¬if_t=event_mall_reply

    OdpowiedzUsuń