sobota, 7 lipca 2012

Koktajl z mango

Musiałam zrobić kilku dniową przerwę z przyczyn ode mnie niezależnych

Jednocześnie chwilowo zostałam zmuszona zmienić aparat, ale i tak się cieszę, że w ogóle mam czym robić zdjęcia! (choć muszę przyznać, że w tym momencie nie daje mi to tyle radości)

Mimo wszystkich trosk, dziś z samego rana dotarła do mnie bardzo miła wiadomość. Udało mi się zwyciężyć w konkursie organizowanym przez Madame Edith :)

Dziś zainspirowana przepisem Joasi, przyrządziłam coś, co mimo wszystko pewno nie dorównało w smaku jej mango lassi :)



Składniki:
Jogurt naturalny (duży kubek)
mango (chyba moje nie było zbyt dojrzałe i dużo na tym stracił mój koktajl)
2 łyżki cukru




Obieramy mango i kroimy na cząstki. wrzucamy do blendera wraz z cukrem i jogurtem. Miksujemy, aż uzyskamy gładką masę.

Nie wiem czemu, nie udało mi się uzyskać aksamitnego napoju... Myślę, że przyczyna leży w niedojrzałości mojego mango, albo jest to wina  mojego blendera...
(mam nadzieję, że to pierwsze ;))

Mimo tego, że koktajl był pełen mangowych wiórków i tak mi smakował! :)


6 komentarzy:

  1. ja jestem na etapie poszukiwania idealnego aparatu kompaktowego z dobrym makro... czyli takie 2w1 ;)

    mango jak najbardziej poproszę, wspaniały owoc o wspaniałym smaku

    OdpowiedzUsuń
  2. Propozycja idealna dla mnie, bo kocham mango :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten koktajl jest świetny, muszę go zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pewnością przesadzasz, bo mi by świetnie smakował, nie pogardziłabym ;-D



    www.przysmakiewy.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Głodomorku, to chyba mango. Miałam dokładnie identyczną przygodę. Mango jasno-żółte, trzeba było je obierać nożykiem i kroić, a napojowi w smaku zabrakło słońca i był nieco włóknisty. Ale później w sklepie "Jak to dobrze, że jest tak blisko" kupiłam mięciutkie mango, które pachniało na odległość. Obrałam je palcami, bo skórka sama schodziła, i miąższ również oddzielałam palcami, aż sok po nich ciekł. Mango to miało kolor intensywny (brzoskwiniowy) i takiż smak, a lassi było najwspanialsze, słodkie samo w sobie i gładkie. Tym przydługim wywodem, zachęcam Cię do poszukania dojrzałego mango, bo naprawdę warto! Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mi miło, że Cię zainspirowałam. I tak potwierdzam, że brak aksamitnej konsystencji to niedojrzałe mango. Z mango jest tak, że jak jest twarde i niezbyt dojrzałe to jest twarde i nie będzie z niego nic aksamitnego. Jak jest przejrzałe, to jest "wąsate". Niestety musi być w trudnym do określenia stanie "w sam raz" ;-) Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń